Taką informację, którą na naszym portalu internetowym opublikowaliśmy już wczoraj, na dzisiejszej konferencji prasowej potwierdzili burmistrz Kraśnika Mirosław Włodarczyk i rzecznik prasowy magistratu Michał Mulawa. W przeliczeniu na złotówki chodzi o ponad 3 mln 700 tys. zł. Norwegowie domagają się więc zwrotu całości środków jakie przekazali na realizację projektu Centrum Współpracy Polsko-Ukraińskiej wraz z odsetkami. Pieniądze trzeba oddać do końca sierpnia tego roku.
O zagrożeniu takim było wiadomo już w marcu tego roku, kiedy to miasto Kraśnik zostało wezwane do złożenia wyjaśnień w związku z realizacją projektu. Jako powód podano wyrok skazujący dla byłego burmistrza Kraśnika Piotra Cz. za łapówki. Przed sądem dowiedziono, że od koordynatora projektu i jednego z wykładowców od sierpnia 2009 roku do grudnia 2010 roku w zamian za powierzenie tych funkcji otrzymywał połowę ich miesięcznego wynagrodzenia.
Konieczność zwrotu tej ogromnej sumy w bardzo krótkim czasie to nie jedyna zła informacja jaką można było usłyszeć na dzisiejszej konferencji prasowej. Druga jest taka, że zgodnie z podpisanym międzynarodowym porozumieniem decyzja Norwegów jest ostateczna. Ponadto istnieje niebezpieczeństwo, że miasto Kraśnik może być na kilka lat wykluczone z możliwości sięgania po wsparcie z funduszy norweskich.
Magistrat przekonuje, że będzie się starał jeszcze o zmianę tej niekorzystnej decyzji. Wiceburmistrz Jarosław Stawiarski w tej sprawie pojechał dzisiaj do Ambasady Norwegii. Jeszcze w trakcie wyjaśniania sprawy przekonywano, że większość wskaźników projektowych dotyczących CWPU została wykonana, a jeśli chodzi o zwrot pieniędzy to mowa powinna być ewentualnie o około 100 tys. zł związanych z działalnością byłego burmistrza. Tej linii obrony jaką forsowało miasto nie wzięto jednak pod uwagę.
Dlaczego wcześniej nie próbowano rozmawiać bezpośrednio z Norwegami a wysłano jedynie dwa pisma za pośrednictwem polskich urzędów? Na to pytanie burmistrz Włodarczyk odpowiedział, że teraz ?Jeżeli będzie trzeba to pojedziemy nawet do Norwegii?.
Co teraz? Skąd wziąć pieniądze które trzeba zwrócić Norwegom? Burmistrz nie pozostawia złudzeń, że wolnych środków w budżecie nie ma i nie ma na razie pomysłu skąd je wziąć. Tym bardziej że spora liczba inwestycji zaplanowanych na ten rok już jest w trakcie realizacji. Problemy będą też pewnie ze skonstruowaniem budżetu na rok przyszły. Zapowiedział szybkie konsultacje w tej sprawie z Radą Miasta.
Urzędnicy poinformowali też, że konsekwencjami prawnymi zwrotu przez miasto funduszy norweskich otrzymanych na CWPU, będą chcieli obciążyć osoby, które odpowiedzialne były za jego realizację. Od kogo? W tym kontekście padło oczywiście nazwisko byłego burmistrza i osoby, która odpowiedzialna była w poprzedniej kadencji za realizację przez miasto projektów z zewnętrznym dofinansowaniem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze