Reklama

Agnieszka Lidia Płatek, czyli kobieta z pasją. Spisuje historię ordynatowych Zamoyskich

Mówi się, że mężczyzna jest głową, która rządzi, ale to kobieta jest szyją, która tą głową kręci. I w wielu przypadkach coś w tym właśnie jest. Często jednak historia kobiet, które miały ogromny wpływ na losy państw, rodów możnowładczych, jest mało znana. Tak jest między innymi z dużą częścią żon ordynatów Zamoyskich. Ich historia zafascynowała Agnieszkę Lidię Płatek, dyrektor Gminnej Biblioteki w Stróży-Kolonii.

 

Wszystko zaczęło się od zainteresowania zabytkową i unikatową nie tylko na skalę polską, ale i europejską, kaplicą pod wezwaniem Świętej Trójcy w Stróży

- W momencie, kiedy zaczęły się przymiarki do remontu kaplicy, chciałam głębiej poznać historię tego obiektu, z jakiego powodu został w tym właśnie miejscu wybudowany i kto się do tego przyczynił. Wiedziałam, że zbudowany został przez Zamoyskich i za sprawą żony któregoś z ordynatów, ale niewiele więcej. Zaczęłam więc szukać informacji o tej pani. Nie było tego na początku zbyt wiele ? opowiada Agnieszka Płatek. - Rozpoczęłam więc głębsze poszukiwania najpierw w Internecie, później w bibliotekach. Z prośbą o pomoc zwróciłam się do Książnicy Zamoyskiej i dzięki uprzejmości pani Anny Rychter z działu regionalnego otrzymałam informacje dotyczące naszej ordynatowej ? Teresy Anieli z Michowskich Zamoyskiej ? drugiej żony VII ordynata Tomasza Antoniego Zamoyskiego. A pomysł napisania o niej, przedstawienia jej historii, wziął się z chęci przekazania tych informacji naszym mieszkańcom ? dodaje bibliotekarka.

Reklama


Zafascynowała ją ?nieznośna baba?

A że przy okazji okazało się, że ordynatowa jest postacią nietuzinkową i kontrowersyjną, to ciekawość szybko przerodziła się w pasję.

- Na tle wszystkich żon ordynatów Zamoyskich nasza ordynatowa odznaczała się silnym charakterem i ciętym językiem. Mówiono o niej, że była ?nieznośna babą? oraz że swoimi knowaniami doprowadziła męża do grobu. Chciała przejąć ordynację, mimo że ta zgodnie z zapisami w Statucie Ordynacji miała zawsze przechodzić w ręce najstarszego męskiego potomka w rodzie. Po śmierci męża Teresa zażądała przysięgi wierności od żołnierzy z Twierdzy Zamoyskiej. Byli ? oczywiście ? wyznaczeni opiekunowie do jej małoletniego syna Klemensa, ale to ona sama chciała rządzić ? informuje Agnieszka Płatek. ? Przy swym uporze, dążeniu do władzy Teresa posiadała również wybitne zdolności organizatorskie. Pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że dzisiaj byłaby doskonałym inspektorem nadzoru budowlanego. Sama pilnowała budowy kaplicy w Stróży, jak i wszystkich pozostałych budynków które ufundowane były przez Zamoyskich za jej czasów, między innymi pałacu w Klemensowie. Ordynatowa sama sprawdzała ilość i jakość kupowanego materiału, zawierała umowy z robotnikami. Nadzorowała cały proces budowy i stawiała na jakość? dodaje bibliotekarka.

Reklama

To właśnie Jaśnie Wielmożna ?nieznośna baba? Teresa Aniela z Michowskich Zamoyska była bohaterką pierwszych artykułów z cyklu Portrety pań Zamoyskich, jakie wyszły ?spod pióra? pani Agnieszki. Dzięki rozpoczętej w 2012 roku współpracy z panią redaktor Agnieszką Szykułą-Żygawską portrety te publikowane są na łamach Zamojskiego Kwartalnika Kulturalnego.

 


Przeczytaj też:

Stróża wraca do czasów Rzeczpospolitej Szlacheckiej 

Agnieszka Lidia Płatek lokalnym liderem 2013 w konkursie Lokalnej Grupy Działania Ziemi Kraśnickiej Foto 

Reklama

 

Równolegle, dzięki znajomości i pomocy ze strony Barbary Nazarewicz, dyrektora Muzeum Regionalnego w Janowie Lubelskim, zaczęła zbierać informacje o założycielce tego miasta, Katarzynie z Ostrogskich Zamoyskiej, żonie II ordynata Tomasza. Potem była Anna z Ossolińskich, czyli pierwsza żona hetmana Jana Zamoyskiego. Małżeństwem byli tylko rok, nie było jeszcze wtedy ordynacji, ale to m.in. dzięki niej Zamoyski wszedł w kręgi wyższej szlachty i od tego zaczęła się jego kariera. Niedawno ukazał się piąty już portret drugiej żony hetmana Zamoyskiego ? księżniczki Krystyny z Radziwiłłów.

Reklama


Róża Zamoyska, czyli Anioł Dobroci

Szczególną rolę w cyklu stanowią artykuły o ostatniej ordynatowej - Róży z Żółtowskich Zamoyskiej. Ukazały się one w ubiegłym roku, przy okazji 100 rocznicy jej urodzin.

- Losy pani Róży znane są przede wszystkim w związku z jej zaangażowaniem w ratowanie dzieci w czasie okupacji niemieckiej w Zwierzyńcu. Wszyscy, którzy o niej wcześniej pisali, skupiali się właśnie na tym okresie jej życia. Ja chciałam przedstawić całą jej historię ? wyjaśnia autorka Portretów pań Zamoyskich. - Zbierając o niej informacje, spotkałam się z bardzo przychylnymi reakcjami ze strony rodziny Zamoyskich, między innymi jej syna Marcina, obecnego prezydenta Zamościa. Poznałam też pozostałe dzieci pani Róży, jestem w kontakcie z nimi. Uzyskałam od nich mnóstwo ciekawych informacji, udostępniono mi nigdzie wcześniej nie publikowane rodzinne zdjęcia. Dzięki temu powstał portret niezwykłej osoby, Anioła Dobroci - jak została nazwana Róża Zamoyska przez tych, których uratowała. Ostatnia ordynatowa była pracowita, skromna, obdarzona wielkim hartem ducha. Żyjąc w trudnych czasach potrafiła jednak przekazać najważniejsze wartości swoim dzieciom. To wyjątkowa postać ? dodaje.

Reklama

Na tym oczywiście nie koniec. Już przygotowane do druku są portrety Gryzeldy Batorówny, czyli trzeciej żony Jana Zamoyskiego oraz jego czwartej żony - Barbary z Tarnowskich. Po nich będą kolejne. Ordynatowych było 21, ale o kilku będzie bardzo trudno uzyskać informacje. Wiele wskazuje na to, że na publikacjach w Kwartalniku Zamojskim się nie skończy.

- Historia Ordynacji Zamojskiej na pewno nie jest tylko historią ordynatów, ale także ich żon, córek, wnuczek. Także dzięki nim ordynacja miała szansę tak długo przetrwać. Każda z tych pań miała swój wkład w jej historię. Chciałabym bardzo przygotować monografię na temat ordynatowych. Może nie wszystkich, ale przynajmniej kilku. Byłby to mój prezent dla Zamościa na 440 rocznicę założenia miasta. Wypada ona w 2020 rok, więc mam jeszcze trochę czasu, żeby poszczególne portrety dobrze opracować ? podsumowuje Agnieszka Lidia Płatek.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Krasnik24.pl




Reklama