W sobotę, 20 września 2025 w pierwszej urzędowskiej winnicy „Piorunowe Wzgórze” odbyło się winobranie, a z zebranych winogronowych kiści wkrótce powstaną pyszne, lokalne wina. Mimo, że winnica jest bardzo młoda, bo powstała w 2019 roku, to wytwarzane tam wina mają już swoich wielbicieli, a w jej ofercie znajdują się zarówno czerwone, jak i białe wina wytrawne, półwytrawne i półsłodkie.
Pożegnanie lata dla pasjonatów i twórców win to najpiękniejszy moment w roku i jednocześnie okres wytężonej pracy związany ze zbiorem winogron. Troskliwie doglądane od wczesnej wiosny krzewy winorośli na przełomie lata i jesieni uginają się od dorodnych, słodkich kiści winogron. Końcówka września to najwyższy czas, aby szybko, póki trwa dobra słoneczna pogoda, zebrać owoce i rozpocząć proces winifikacji, czyli wytwarzania wina.
Na Piorunowym Wzgórzu, na areale ponad 70 arów zaowocowały w tym roku różnorodne odmiany winorośli: Solaris, Hibernal, Marchal Foch, Johaniter, Cabernet Cortis, Regent, Zweigelt, Souvingnier Gris, Seyval Blanc, Felicia, Chardonney. Tegoroczne zbiory byłyby bardzo udane, gdyby nie ostatnie letnie burze, które przyniosły ze sobą grad, a lodowe kule częściowo uszkodziły winne krzewy. Mimo tego, urzędowski winiarz Stanisław Skórski z optymizmem pokazuje mi swoją, zadbaną winnicę, gdzie wśród równiutkich szpalerów winorośli wiszą grona, białych i czerwonych winogron, a każda odmiana jest dokładnie oznaczona i oddzielona od pozostałych.
Zagraniczni winiarze chwalą Polskę za to, że ma idealne warunki do produkcji win białych - mówi właściciel Piorunowego Wzgórza – Złota polska jesień powoduje, że dojrzałe grona „łapią” ostatnie promienie słońca, a później oddają to w smaku wina. Wśród producentów często powtarzamy, że wino robi się na winnicy. Jak jest wszystko dobrze na winnicy, to i trunek wyjdzie dobry.
Decyzja o rozpoczęciu winobrania musi być przemyślana i wynikająca z wnikliwej obserwacji winnicy. Właściwa ocena dojrzałości winogron jest niezbędna, aby zapewnić optymalną jakość wina. Kluczowe wskaźniki to poziom cukru, kwasowość oraz dojrzałość fenoliczna. Cukier w winogronach można mierzyć za pomocą specjalnych mierników, co pozwala określić, kiedy winogrona są gotowe do zbioru.
Zwykle winogrona powinny mieć zawartość cukru w zakresie od 12 do 24 stopni Brix – tłumaczy Stanisław Skórski – równie ważna dla jakości wina jest kwasowość winogron. Zbyt niska może prowadzić do płaskiego smaku, podczas gdy zbyt wysoka kwasowość może sprawić, że wino będzie zbyt kwaśne. Dlatego muszę stale monitorować ten wskaźnik podczas dojrzewania winogron. Żeby było dobrej jakości wino, to musi być odpowiednia kwasowość, odpowiednie pH i odpowiednia ilość cukru, znając te parametry winiarz może zaprojektować wino.
Ogromne znaczenie w wytwarzaniu wina ma odpowiednie przetwarzanie winogron po zbiorze. Po wstępnej selekcji owoców, kiedy eliminowane są owoce zepsute lub nadgniłe, następuje mielenie w młynkoodszypułkowarce, mierzenie parametrów owoców, a później zgniatanie białych odmian wina aby uzyskać moszcz, czyli sok, miąższ, skórki i pestki. Po siarkowaniu, które chroni przed bakteriami, utlenianiem i niekontrolowaną fermentacją, następuje proces tłoczenia. Następnie ma miejsce sedymentacja, czyli pozostawienie soku i schłodzenie go tak, żeby elementy stałe opadły na dno. Dzięki temu można je usunąć i przygotować płyn do fermentacji. Fermentacja w przypadku win białych trwa zwykle około 10 dni i przeprowadzana jest w temperaturze do 17°C. Polega ona na tym, że drożdże, pożywiając się zawartym w soku cukrem, wytwarzają w rezultacie alkohol oraz dwutlenek węgla. Po tym procesie, wino zostaje ściągnięte znad osadu, składającego się z martwych drożdży. Przed zabutelkowaniem jest filtrowane, aby nie pozostały w nim żadne substancje, które mogą spowodować ewentualne wady.
Winiarstwo to jednocześnie wspaniałe rzemiosło i ciężka, skomplikowana praca wymagająca ogromnej wiedzy jak i wieloletniego doświadczenia, które ja dopiero zdobywam – mówi urzędowski winiarz – Tegoroczny vendange, to dopiero trzeci zbiór na naszej winnicy.
Początki nie były łatwe, a inspiracja pojawiła się w dosyć nietypowych okolicznościach. Pan Stanisław przez jakiś czas wynajmował dom pracownikom zza wschodniej granicy. Zamieszkiwali tam i Gruzini, i Mołdawianie, i Ukraińcy spod Krymu, a więc ludzie, którzy na co dzień i od dziecka mieli kontakt z tradycjami winiarskimi. I były to różne tradycje związane i z uprawą, i procesem wytwarzania trunku.
No i w związku z tym uczestniczyłem w ich rozmowach i sporach. Nasze dyskusje zaowocowały powstaniem pierwszego wspólnego wina z owoców zebranych z krzewów winorośli rosnących przy domu - wspomina Stanisław Skórski - a później, pojawiła się koncepcja, że Gruzini przywiozą mi sadzonki z Gruzji. Oczywiście większość z nich została zarekwirowana na granicy, a te które udało się przywieźć i zasadzić nie zdały w Polsce egzaminu. One nie dojrzewały w naszym klimacie i nie nadają się tutaj.
Miało to jednak swoje zalety, bo plany na winnice były już tak zaawansowane, że urzędowski winiarz postanowił zakupić sadzonki przeznaczone do uprawy w naszym klimacie.
Początkowo postawiłem na odmiany hybrydowe głównie na Solarisa, bo charakteryzuje się on wyjątkową wytrzymałością na niskie temperatury nawet do – 25 stopni oraz ogromną odpornością na pleśnie, mączniaki, grzyby i inne choroby – opowiada Pan Stanisław – dzięki temu uprawę winorośli prowadzę w naturalny sposób ograniczając użycie oprysków do minimum.
Na Piorunowym Wzgórzu sukcesywnie pojawiają się nowe odmiany, a plany co do winnicy są bogate.
W związku z tym, że w mojej pasji bardzo mocno wspierają mnie córka z zięciem oraz syn, to nie czuję ograniczeń związanych z wiekiem, a wręcz przeciwnie mam zamiar powiększać areał i docelowo ma być tu nawet trzyhektrowa plantacja – planuje właściciel winnicy – Przygotowujemy teren aby posadzić nowe krzewy i być może dojdziemy w najbliższym czasie do 1,3 hektara.
Winnica rozpościera się na słonecznym zboczu, a wapienne gleby ofiarują to, co najlepsze i co można wyczuć w każdym łyku urzędowskiego wina, czyli charakter, głębię i autentyczność. Jak na razie w Urzędowie powstaje 8 rodzajów wina, a każde z nich ma swój charakterystyczny smak i aromat. Trunki wytwarzane są na ulicy Wodnej 66, gdzie pan Stanisław utworzył winiarnię, która przypomina i laboratorium, i zakład rzemieślniczy, gdzie znajdują się kluczowe urządzenia do produkcji wina, takie jak zbiorniki fermentacyjne, pompy do moszczu i wina, prasy, butelkowarki oraz urządzenia do zamykania butelek i etykietowania, a pod budynkiem znajduje się piwniczka, w której przechowywane są skarby Piorunowego Wzgórza przeznaczone do dalszej odsprzedaży. Każda rocznik i rodzaj wina jest oddzielnie składowany.
Pan Stanisław planuje stworzyć tam miejsce o klimatycznym wystroju, gdzie goście i klienci będą mogli popróbować lokalnego specjału, oddać się spokojnej degustacji i poczuć prawdziwego ducha urzędowskiego wina. Oferta winnicy znajduje się na stronie https://winnicapiorunowewzgorze.pl.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze