Dziś naszym gazetowym wehikułem czasu cofamy się do roku 2000, a dokładnie do Nr 44(234) Głosu kraśnickiego z dnia 22 listopada 2000 roku i prezentujemy artykuł zatytułowany "Mrówki w Skarbowym". Tak, tak nasz kraśnicki Urząd Skarbowy w 2000 roku opanowały mrówki. Nie są to jednak mrówki faraona. A jakie? Zapraszamy do lektury.
Mrówki w Skarbowym
Zespół do Walki z Przestępczością Gospodarczą uzyskał informacje, że chociaż Kraśnik leży daleko od południowej granicy, nie brakuje tu tzw. mrówek zaopatrujących miejscowy ?czarny rynek? w alkohol z Czech. Policja ustaliła, że kraśnickie ?mrówki? wyjeżdżają do Cieszyna Czeskiego. Można tam wynająć zamykaną szafkę na przenoszony alkohol. Następnie robią tyle kursów przez przejście graniczne na ile opiewa zapotrzebowanie. Przekraczając granice przenoszą jeden litr alkoholu, co jest zgodne z przepisami. 18 listopada komendant powiatowy policji polecił przeprowadzić stosowną akcję. Kilkunastu policjantów oczekiwało na przyjazd pociągu relacji Lublin-Kraśnik. O godzinie 23.50 na kraśnicką stację wjechał oczekiwany pociąg. Policjanci legitymowali pasażerów, sprawdzając także bagaże. Efektem tych działań było zabezpieczenie 145 butelek zawierających 135 litrów alkoholu. Zebrane materiały dowodowe ? wraz z mrówkami- przekazano do decyzji Urzędu Skarbowego w Kraśniku.
I najciekawsze. Podróż pociągiem do Cieszyna jest nie tylko uciążliwa, ale także kosztowna. Dlatego też zatrzymane mrówki to w 100% ?kolejarze, którzy posiadają bezpłatne przejazdy PKP. EP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze