Na razie piłkarki kraśnickiego MUKS-u, które w minionym sezonie wywalczyły awans do II ligi, mają letnia przerwę. Już pod koniec lipca wracają jednak do treningów, by solidnie przygotować się do nowego sezonu. My w tej przerwie zapraszamy do przeczytania rozmowy z jedną z najlepszych zawodniczek drużyny prowadzonej przez Rafała Tomiłę ? Justyną Maciąg.
Chciałabym grać w piłkę tak jak Andres Iniesta - mówi Justyna Maciąg z żeńskiej drużyny piłkarskiej kraśnickiego MUKS-u.
Jak zaczęła się twoja przygoda z piłką nożną?
W piłkę grałam od najmłodszych lat. Na boisko chodziłam z moim starszym bratem, kuzynem i ich kolegami. Teraz jak mam tylko okazję i czas to też z nimi gram. Grałam też w szkole, jeździłam na zawody. Po prostu kocham piłkę nożną. Zdaję sobie sprawę że nie jest to typowy kobiecy sport, że w futbol grają przede wszystkim mężczyźni, ale ja lubię się wyróżniać i robić coś, czego inni nie robią.
W jaki sposób trafiłaś do kraśnickiego MUKS-u?
Stało się to podobnie jak w przypadku wielu dziewczyn, które są zawodniczkami MUKS-u. Nasz trener Rafał Tomiło jeździ na różnego rodzaju zawody, tam podpatruje jak dziewczyny grają i jeżeli spodoba mu się gra jakiejś zawodniczki to namawia ją do regularnych treningów. Tak było też ze mną. Po zawodach sportowych w halową piłkę nożną zostałam zaproszona na zajęcia MUKS-u razem z dwoma moimi koleżankami. Ja się wciągnęłam i tak trwa to już od dwóch lat. I mam nadzieję, że szybko się nie skończy. Dzięki MUKS-owi mogę nie tylko robić to co kocham, ale zyskałam też wspaniałe przyjaciółki z którymi mam wspólną pasję.
Obserwując wasze mecze, treningi, można się przekonać, że jesteście bardzo zgraną drużyną nie tylko na boisku ale i poza nim. Jak to się udaje?
Rzeczywiście czujemy się ze sobą bardzo dobrze. Atmosfera jest super. Razem się cieszymy jak coś się udaje, a w gorszych chwilach wspieramy się. Nie ma u nas tak jak zdarza się w innych drużynach, że zespół podzielony jest na jakieś grupki. My staramy się być wszystkie razem. Oczywiście jak na przykład w jakimś meczu nie idzie, zdarzają się błędy, to mówimy sobie co jest nie tak, zwracamy uwagę, ale po grze jak wszystko sobie wyjaśnimy to emocje szybko opadają.
Mieszkasz w Kolonii Rzeczyca Ziemiańska więc na treningi do Kraśnika musisz dojeżdżać. Nie jest to dla ciebie problem?
Czasami jest to męczące, szczególnie w trakcie roku szkolnego gdy wolnego czasu nie ma za dużo, ale jak się coś kocha robić to trzeba się temu poświecić.
Jesteś jednym z największych ?walczaków? w drużynie. Grasz fair ale nogi nie odstawiasz. Nie boisz się kontuzji?
Decydując się na grę w piłkę nożną trzeba się z możliwością kontuzji liczyć, bo to przecież kontaktowy sport. Jak się z kimś zderzę albo zostanę sfaulowana to najwyżej trochę poboli, ale przestanie. Siniaki też po pewnym czasie znikają. Raz miałam podbite oko, najczęściej pozdzierane i posiniaczone są nogi, ale ja nie mam z tym problemu.
W MUKS-e grasz jako obrońca. Od początku występujesz na tej pozycji, dobrze się na niej czujesz?
Gdy grałam w drużynach szkolnych to zazwyczaj byłam w ataku, ale w MUKS-ie trener od razu ustawił mnie na obronie i bardzo mi to odpowiada.
W tym roku skończyłaś gimnazjum w Trzydniku Dużym. Gdzie zamierzasz kontynuować naukę, nie będzie ci to kolidowało z piłkarskimi treningami?
Składałam papiery głównie do kraśnickich szkół, ale też do Lublina. Stwierdziłam jednak że wybiorę Kraśnik, bo nauka w Lublinie oznaczałaby pewnie koniec z grą w piłkę nożną. Wybór padł na Reja. Nauki pewnie będzie sporo, ale na piłkę zawsze czas musi się znaleźć. Myślę że dam radę pogodzić obowiązki szkolne z meczami i treningami.
Jesteś młodą, wyróżniającą się zawodniczką. Kilka razy byłaś zapraszana na zgrupowania kadry województwa. Marzy ci się gra na przykład w polskiej ekstraklasie?
Kiedyś w przyszłości byłoby na pewno fajnie gdyby pojawiły się jakieś propozycje, ale na razie bardzo dobrze czuje się w MUKSie i chce się sprawdzić razem z dziewczynami w rozgrywkach II-ligowych. Nigdzie więc się nie wybieram.
A jak widzicie swoje szanse w drugiej lidze?
Lekko na pewno nie będzie. O tym na jakim poziomie sportowym są drużyny występujące w II lidze tak naprawdę przekonamy się dopiero grając z nimi. Obawy, że możemy sobie nie dać rady oczywiście są, ale na pewno będziemy się starały zaprezentować jak najlepiej. Trener też na pewno zadba o to żebyśmy solidnie przygotowały się do nowego sezonu. Tak przy okazji jeśli można chciałabym pozdrowić całą drużynę, a głównie najlepszego trenera, Dominikę De Aki i cały Annopol.
A tak w ogóle ty jako dziewczyna grająca w piłkę śledzisz bardziej futbol w męskim czy żeńskim wydaniu?
Kobiecą piłką jako kibic w zasadzie za bardzo się nie interesuję. Oczywiście jak dzieje się coś ciekawego, chociażby ostatnio mistrzostwo Europy Polek, to oczywiście zwracam uwagę, ale na bieżąco rozgrywek kobiecego futbolu nie śledzę. Oglądam przede wszystkim mecze piłkarskie w męskim wydaniu. Grać rekreacyjnie, nie licząc oczywiście meczów w barwach MUKS-u czy z dziewczynami z naszej drużyny, też wolę z chłopakami.
Jaki jest twój ulubiony klub, może jakiś piłkarski idol?
Jeżeli chodzi o klub to zdecydowanie FC Barcelona, a jeżeli chodzi o zawodnika to Andres Iniesta. Iniesta z piłką potrafi zrobić wszystko. Na pewno chciałabym grać tak jak on. Ze względu na niego zresztą występuję z nr 8 na koszulce.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze