Reklama

Co z radnym Jackiem Madejkiem? Dziś radni zajmą się jego mandatem. AKTUALIZACJA

Już dziś o godz. 10.00 w Urzędzie Stanu Cywilnego spotkają się na nadzwyczajnej sesji radni Rady Miasta. Jedynym tematem ich obrad będzie sprawa mandatu radnego Jacka Madejka. Sesję zwołano na wniosek 6 radnych z PiS.

 

Oprócz otwarcia i zakończenia sesji ma ona dwa punkty. Pierwszy to złożenie wyjaśnień przez radnego Jacka Madejka w przedmiocie miejsca jego zamieszkania a drugi to podjęcie uchwały w sprawie wygaśnięcia mandatu radnego. O co chodzi w całej sprawie? Poniżej publikujemy artykuł z Głosu Gazety Powiatowej sprzed kilku tygodni, który wyjaśnia sprawę.


AKTUALIZACJA. Madejek zostaje w radzie. Po ponad dwugodzinnych burzliwych obradach, radni zadecydowali o niewygaszaniu mandatu Jackowi Madejkowi. Za uchwałą o jego wygaśnięciu głosowało 2 radne (Anna Bień i Agnieszka Lis), 11 było przeciw.

Reklama

 

Wyrzucić Madejka z Rady!

A dlaczego radny Jacek Madejek nie powinien już być radnym? Według Romana Bijaka, mieszka on w Warszawie i tam toczy się jego życie, a prawo jest jednoznaczne. Napisał więc kolejne pismo w tej sprawie do przewodniczącego Rady Miasta, by ?wyjaśnić sprawę, włącznie z procedurą wygaszania mandatu radnego Pana Jacka Madejka?. Sam Madejek stwierdza: mieszkam w Kraśniku, a moja praca zawodowa nie wpływa na moją pracę jako radnego.

Sprawa rozbija się o tzw. bierne prawo wyborcze. Mówi ono, że warunkiem startowania do rady gminy (miasta) i uzyskania mandatu jest m.in. stałe zamieszkiwanie na obszarze działania danej rady. Nie wystarczy więc być zameldowanym w tej gminie, by być radnym. Powstał więc spór o to, czy radny Jacek Madejek mieszka na terenie Kraśnika, czy nie. On uważa, że tak. Jego oponenci uważają, że nie.

Reklama

Do przewodniczącego RM wpłynął w tej sprawie wniosek dwojga mieszkańców. Jeden z nich to radny powiatowy PiS Roman Bijak. Sugerują oni, że Madejek, który pracuje w Warszawie, mógł utracić bierne prawo wyborcze. W piśmie wnoszą, by radny Madejek wypowiedział się na temat swojego miejsca zamieszka, co ma istotny wpływ na jego mandat radnego.

Radny Madejek złożył w tej sprawie oświadczenie na czerwcowej sesji Rady Miasta. Powiedział m.in.: - Jestem mieszkańcem miasta Kraśnik i byłem nim wtedy, kiedy kandydowałem do Rady Miasta w listopadzie 2010 roku. Prawdą jest, że pracuję w Warszawie, co nie zmienia faktu, że miejscem mojego zamieszkania jest miasto Kraśnik. Godzę swoje obowiązki bez uszczerbku dla swojej pracy zawodowej. To, że pracuję w Warszawie, daje mi komfort pozostawania poza grą lokalnych interesów.

Reklama

Romana Bijaka, od kilku miesięcy pracownika kraśnickiego magistratu zarządzanego przez PiS,  to nie przekonało. Wręcz przeciwnie. Skierował więc do przewodniczącego Rady kolejne pismo.

- Jacek Madejek przyznał na sesji, że on w Kraśniku nie zamieszkuje ? stwierdza Bijak. ? Skoro nie zamieszkuje, to nie powinien być radnym i powinien mieć wygaszony mandat. Na podstawie oświadczenia radnego Madejka, przewodniczący powinien wszcząć procedurę odwoławczą ? kontynuuje.

W Kraśniku mówi się, że cała sprawa z mandatem Jacka Madejka ma podłoże polityczne. Jest on bowiem skłócony z liderem PiS w powiecie kraśnickim i jednocześnie wiceburmistrzem Jarosławem Stawiarskim (razem ze Stawiarskim powiatowymi strukturami partii Kaczyńskiego kieruje ? Roman Bijak). Wynikiem tego konfliktu jest m.in. słynna już sprawa sądowa założona radnemu przez Stawiarskiego. Madejek swego czasu został też wyrzucony z klubu radnych PiS. Konsekwentnie krytykuje działania obecnego burmistrza Mirosława Włodarczyka i jego zastępcy w magistracie Stawiarskiego. Zarzuca im powielanie błędów byłego burmistrza i niedotrzymywanie wyborczych obietnic. Zwraca uwagę na kontrowersyjny styl rządów obecnej ekipy.

Reklama

Gdyby Madejkowi wygaszono mandat, na jego miejsce mogłaby wejść  kolejna osoba z listy PiS, posłuszna Stawiarskiemu, i klub ten zyskałby kolejny głos w Radzie Miasta.

Na stwierdzenie, że to sprawa polityczna, Roman Bijak wzdycha: - Wszystko można podciągnąć pod politykę. Całe nasze życie jest polityką. Do czego bym się nie odniósł, to i tak będzie uznane za politykę, bo jestem działaczem politycznym ? komentuje radny PiS Roman Bijak.

Jacek Madejek pracuje w Warszawie, w Telewizji Polskiej, już od dłuższego czasu. Pracował także wtedy, gdy startował do rady z listy PiS w 2010 roku. Dlaczego więc dopiero teraz pojawił się temat wygaszenia jego mandatu? Roman Bijak tłumaczy to tak: - Nie byłem świadomy różnicy między zamieszkaniem i zameldowaniem. Dopiero po przeczytaniu artykułu na ten temat i przejrzeniu wyroków sadów administracyjnych otworzyły mi się oczy. Przecież kilkanaście osób w Polsce w ostatnim czasie straciło w ten sposób mandaty ? tłumaczy Bijak.

Reklama

W piśmie, które otrzymały m.in. kluby działające w Radzie Miasta, autorzy powołują się właśnie na niedawny wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego dotyczący wygaśnięcia mandatu radnego z powodu niezamieszkiwania przez niego terenu danej gminy.

Kolejne pismo w tej sprawie radny Madejek komentuje tak: - Parafrazując słowa Jarosława Stawiarskiego, pan Roman Bijak jest w oczywisty sposób chory z nienawiści. Chory z nienawiści jest także jego mocodawca. Sam Roman Bijak nie wie bowiem nawet jak wygląda symbol paragrafu, a co dopiero cytowanie orzeczenia sądu administracyjnego. Całość treści pisma Romana Bijaka dobrze obrazuje bolszewicki styl myślenia z czasów stalinowskich. W całości podtrzymuję to co zawarłem w oświadczeniu podczas ostatniej sesji Rady Miasta.

Reklama

Zapytaliśmy o opinię na temat pracy radnego Jacka Madejka jednego z mieszkańców, który zwracał się do niego z prośbą o pomoc: - Jako jedyny radny pomógł mi załatwić sprawę, z którą walczyłem przez dobrych kilka lat. Zawsze mogłem do niego zadzwonić z prośbą o pomoc. Jeśli była taka potrzeba to przyjechał, doradził. Stara się na ile może pomóc mieszkańcom - ocenia radnego pan Sławomir Głusiec. - Gdyby każdy radny był taki jak pan Jacek, to w Kraśniku mielibyśmy dobrobyt  ? dodaje mieszkaniec Kraśnika.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Krasnik24.pl




Reklama