Patrolujący w nocy kraśnickie ulice policjanci, zauważyli na jednym z parkingów pojazd, w którym, znajdowało się kilka osób. Okazało się, że to ukraińska rodzina z dwojgiem małych dzieci. Cztery dni temu uciekli z Kijowa, gdzie zbombardowana i zniszczona została ich ulica a mężczyzna nie był zdolny do służby wojskowej.
Jak powiedzieli, mimo niskich temperatur spali tylko w samochodzie, w którym znajdował się cały ich dobytek.
- Mężczyzna przyznał policjantom, że są skrajnie zmęczeni gdyż od 4 dni podróżują bez noclegu. Funkcjonariusze mimo późnej pory skontaktowali się przez dyżurnego z jednym z lokali na terenie Kraśnika, który nieodpłatnie udostępnił rodzinie miejsca noclegowe oraz posiłki. Funkcjonariusze pomogli uchodźcom przenieść się na nocleg niosąc na rękach utrudzone dzieci. - mówi młodszy aspirant Paweł Cieliczko.
Od kilku dni sytuacja na granicy wschodniej jest bardzo trudna. Granicę polsko-ukraińską przekraczają liczne grupy uchodźców. Policjanci wraz z innymi służbami, organami i instytucjami nieustannie wspierają w każdy możliwy sposób wszystkich potrzebujących.
- Nie oznacza to jednak, że nie zwracamy uwagi na to, co dzieje się wewnątrz kraju. - mówi rzecznik kraśnickiej policji - Zwracajmy uwagę na takie sytuacje i nie bądźmy obojętni . Wiele osób, które ucieka przed wojną jest wycieńczonych podróżą, warunkami pogodowymi, zdezorientowanych całą sytuacją. Przypominamy, że w nocy często panują ujemne temperatury, współpracujmy ze służbami oraz instytucjami aby nieść potrzebującym pomoc. - apelują policjanci.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze