Z taką grą, szczególnie w defensywie, o punkty w III lidze będzie bardzo trudno. Unia Wilkołaz w pierwszej połowie była po prostu lepsza. Koszmarne błędy Stal popełniała w obronie, ale i wykończenia akcji w ofensywie brakowało. A szanse na bramki były. Drużyna z Wilkołaza za to bardzo mądrze się broniła i skutecznie kontrowała. W drugiej połowie gra kraśniczan nieco się poprawiła, ale odrobić w pełni trzybramkowej straty z pierwszych 45 minut się nie udało.
Z początku gra w wykonaniu Stali wyglądała nawet całkiem nieźle. Akcje były przeprowadzane szybko, ataki próbowano wyprowadzać zarówno skrzydłami, jak i środkiem murawy. Były nawet dwie dogodne sytuacje, żeby strzelić bramki, ale brakowało celności. Niestety sprawdziło się stare piłkarskie porzekadło, że jak bramek się nie zdobywa, to się je tracie. Unia Wilkołaz na prowadzenie wyszła w 14. minucie, po błędzie naszej defensywy. Piłki wrzucanej z rzutu rożnego nie przechwycił żaden z obrońców, nie popisał się też bramkarz, a do siatki futbolówkę wbił źle pilnowany Mateusz Łysakowski. Po wyjściu na prowadzenie goście złapali wiatr w żagle i atakowali coraz śmielej. Stalowcy mieli za to ogromne problemy żeby przebić się pod pole karne przeciwnika. Unici skutecznie kasowali zarówno akcje próbowane rozgrywać dołem, jak i wszystkie wrzutki.
Taka gra przyniosła piłkarzom z Wilkołaza kolejne bramki. Drugą w 28. minucie strzelił Wojciech Marzec, a w 36. minucie, po prostym błędzie kraśnickich stoperów, trzecią dołożył Marcin Pastucha. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0:3.
W drugiej odsłonie gospodarze prezentowali się nieco lepiej i gra najpierw się wyrównała, a później przewagę zyskała Stal. Na odrobienie wszystkich strat z pierwszej połowy zabrakło jednak czasu. Najpierw gola z rzutu karnego strzelił najlepiej prezentujący się w drużynie Stali w tym meczu Łukasz Mietlicki, choć niewiele brakowały, by dobrze dysponowany bramkarz Unii Piotr Leziak wybronił ten strzał. Wynik spotkania na 2:3 ustalił Dariusz Aftyka.
Stal Kraśnik ? Unia Wilkołaz 2:3
Zdjęcia z meczu możesz obejrzeć klikając tutaj.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze