Tak twierdzi radny Jacek Madejek, który płacić ponoć nie chciał. Właśnie owe pieniądze jako jeden z powodów konfliktu między nim a burmistrzem Stawiarskim podał w sądzie Konrad W., były radny Rady Miasta i były szef Kraśnickiego Przedsiębiorstwa Mieszkaniowego. Zeznawał on jako świadek w sprawie znanego już wpisu radnego Jacka Madejka na faceeboku, po którym wiceburmistrz Jarosław Stawiarski wytoczył mu proces. Poszło o sformułowanie: ?Kraśnik odbity Judaszowi! Łysy pakuj się...?.
W poniedziałek 11.03 odbyła się kolejna rozprawa w Sądzie Rejonowym w tej sprawie. Zeznawał w niej jako świadek Konrad W. To lokalny działacz PiS i były radny Rady Miasta.
Potwierdził, że istnieje konflikt między Stawiarskim a Madejkiem mniej więcej od wyborów samorządowych 2010 roku. Według świadka są trzy płaszczyzny tego konfliktu. Pierwsza z nich to sprawa podległości. Jak świadek
stwierdził , wyobrażenie o radnych jest takie, że jest to podporządkowanie się władzy, a radny powinien wykonywać polecenia ? Madejek nie podporządkował się ? mówił Konrad W.
Drugi powód konfliktu to pieniądze. Według niego radni, którym udało się zdobyć mandat w wyborach 2010 roku mieli później wywiązać się z zobowiązań finansowych. Jakich? Mieli wpłacić 3 diety które otrzymają jako radni. Na początku procesu mówił o tym także sam oskarżony Jacek Madejek.
Trzeci powód konfliktu, jaki wymienił W., to zasady, którym wierny jest radny Madejek.
Konrad W. potwierdził, znają się z Madejkiem od lat i często rozmawiali na temat tego co dzieje się w mieście.
Odniósł się on jeszcze do samego wpisu na facebooku, który jest powodem sporu.
- Po wyborach w 2010 roku poczułem się oszukany. Powstała atmosfera zdziwienia, szoku wyborczego, zdrady. Takie odczucia mam zresztą do dziś ? powiedział Konrad W., i dodał ? Zła władza została zamieniona na jeszcze gorszą. Takiej zmianie musi patronować sam Judasz ? tłumaczył nawiązując do treści wpisu radnego Madejka.
Na pytanie obrońcy oskarżonego czy wynikiem konfliktu jest skierowanie sprawy do sądu przeciw jej klientowi W. stwierdził, że wg. niego tak było. Stwierdził też, że ta sprawa to próba wyeliminowania Madejka z życia publicznego.
- W Kraśniku stosuje się dwie metody: albo zachętę albo zastraszenie ? stwierdził.
Stawiarski zapytał świadka o ostatnie ich wspólne spotkanie. Według Stawiarskiego miało ono się odbyć w czerwcu ub. roku a Konrad W. miał na nim krzyczeć do niego kilkakrotnie : Precz!
Wiceburmistrz pytał też Konrada W. też czy jest on chory z nienawiści do niego.
Świadek odpowiedział, że nie czuje nienawiści do J. Stawiarskiego. Dodał też, że nie ma zwyczaju krzyczeć na nikogo.
Stawiarski przedstawił oświadczenia 7 radnych PiS, którzy zaprzeczyli jakoby wpłacali jakiekolwiek pieniądze Jarosławowi Stawiarskiemu.
W kuluarach lokalnej polityki mówi się, że takie sytuacji mogły mieć miejsce i że ponoć są nagrania w których niektórzy radni PiS potwierdzają wpłacanie pieniędzy po wyborach.
Stawiarski przedstawił także oświadczenie, w którym Klub Radnych PiS w Radzie Miasta zaprzeczał jakoby burmistrz Stawiarski miał cokolwiek wspólnego z wyrzuceniem z tego klubu radnego Madejka.
Nie dotarły - pomimo ponagleń - wyjaśnienia z polskiego oddziału Facebooka w sprawie wpisu o którego treść toczy się sprawa. Także Urząd Miasta ? jak wyraził się sędzia ? zignorował wezwanie do nadesłania płyt DVD z nagraną relacją z sesji na której pojawił się temat wpisu. Sąd postanowił ponaglić zarówno Urząd, jak i polski oddział facebooka w tej sprawie.
Sprawa została odroczona do 22 kwietnia do godz. 14.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze