Od pewnego czasu na terenie gminy Annopol toczy się dyskusja na temat budowy farm wiatrowych. Były nawet pomysły wprowadzenie poważnych ograniczeń w tym zakresie, z których niedawno się wycofano. Paradoks całej sytuacji polega na tym, że równolegle w Annopolu od kilku lat prężnie działa firma produkująca elementy do budowy elektrowni wiatrowych. Mowa o zakładzie produkcyjnym Grupy Famet, w którym pracuje ponad setka osób. Głównie mieszkańców gminy Annopol
- My obrabiamy głównie blachy stalowe, ale nie tylko. Robimy to bardzo profesjonalnie i bardzo dokładnie. Miejsca na błędy nie ma. Nasze wyroby wykorzystywane są do budowy urządzeń ogromnej wartości. Elektrownia wiatrowa o mocy 2 MW to koszt około 3 mln euro ? mówi Tadeusz Skubik, prezes firmy Famet Serwis, czyli annopolskiego zakładu Grupy Famet.
Wytwarzane tu elementy mocujące oraz obudowy generatorów trafiają do dwóch największych w Europie firm produkujących elektrownie wiatrowe - duńskiego Vestasa i niemieckiego Enerconu. Firma przez 8 lat swojej działalności na naszym terenie wyrobiła sobie dużą renomę. Przetrwała także największy dołek kryzysu gospodarczego, który w tej branży przypadł na 2010 rok. Teraz zamówień nie brakuje. Bezpośrednio przy produkcji, która jest w dużej mierze zautomatyzowana, pracuje tutaj ponad setka osób. 103 pracowników zatrudnionych na etatach i 12 kolejnych w ramach spółek pracowniczych (prowadzą własną działalność gospodarczą). Praca odbywa się w systemie akordowym, a więc korzystają ci pracownicy, którzy są bardziej wydajni.
- Jesteśmy na chwilę obecną największym pracodawcą w gminie Annopol i jednym z większych w powiecie kraśnickim. Bardzo dużą wagę przykładamy nie tylko do jakości naszych wyrobów i terminowości dostaw, ale jesteśmy także uczciwi wobec pracujących tu ludzi. Płacimy regularnie i dobrze ? przekonuje prezes Skubik.
Średnia zarobków w produkcji w marcu, gdy produkcja na początku roku jest nieco mniejsza, to 3,3 tys. zł. W październiku roku ubiegłego, gdy był w szczycie zamówień, było to około 3.8 - 3.9 tys. zł tys. zł brutto. Ci, którzy pracują tu na zasadzie własnej działalności gospodarczej, a nie na etacie, zarabiają znacznie więcej. Pracownicy mają ponadto bardzo dobre warunki socjalne.
Urządzenia produkujące energię dzięki sile wiatru z częściami pochodzącymi z annopolskiego zakładu, rozsiane są po całym kontynencie. Jest spora szansa, że znalazłyby się one także w 6 z tych, które według planów miałyby stanąć na terenie gminy Annopol. W związku z kampanią przeciwko farmom wiatrowym nie wiadomo jednak czy staną. To w żaden sposób nie zaważy na sytuacji annopolskiego Fametu, ale przedstawiciele zakładu dziwią się całej sytuacji
- Jest wiele krajów, gdzie w tej mierze ludzie są mądrzejsi niż u nas. Niektóre opinie wypowiadane na temat farm wiatrowych nie są nawet śmieszne, lecz żałosne. Skala niekompetencji i robienia ludziom wody z mózgu jest ogromna. Ja tych, którzy są przeciwko energii wiatrowej, zawiózłbym nie na teren działających farm wiatrowych, ale na przykład do Bełchatowa, by tam zobaczyli księżycowe krajobrazy na terenie kopalni odkrywkowych. Zawiózłbym na Śląsk, żeby zobaczyli jak wyglądają okolice kopalni węgla kamiennego, jak wyglądają okolice elektrowni, w których paliwem jest węgiel, aby poznali także co to są szkody górnicze - dodaje Tadeusz Skubik.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze