Wczoraj (8 maja) swoją kampanię jako kandydat w wyborach do Parlamentu Europejskiego rozpoczął Jarosław Stawiarski. Były poseł, obecnie wiceburmistrz Kraśnika, jest na 9. miejscu listy Prawa i Sprawiedliwości w ramach wyborów zaplanowanych na 25 maja. Kandydat do euromandatu spotkanie z dziennikarzami zwołał pod kraśnicką FŁT.
Jarosław Stawiarski: Kandyduję, bo jestem Polakiem, kraśniczaninem, mieszkańcem Lubelszczyzny i wiem co należy zrobić tam w Brukseli, Strasburgu, Luksemburgu, by zadbać o interesy kraśniczan, mieszkańców Lubelszczyzny i Polski. Moje priorytety to przede wszystkim dbałość o miejsca pracy i ochrona miejsc pracy.
Podczas spotkania z dziennikarzami Stawiarski przekonywał, że biznes, niezależnie od tego czy jest publiczny, spółdzielczy czy prywatny, powinien być otoczony opieką państwa, tak by w każdej chwili mogło ono interweniować w sytuacji, gdy zagrożone są miejsca pracy,
Jarosław Stawiarski: Unia Europejska jest takim tworem, który teoretycznie pomaga przedsiębiorcom, wspomaga tworzenie nowych miejsc pracy, ale nie zawsze. Kraje Unii Europejskiej są różnie traktowane, jeżeli chodzi o pomoc publiczną dla sektorów gospodarczych. Przypomnę Stocznię Gdańską, gdzie Unia nakazała zwrot pieniędzy. Z drugiej strony są takie kraje jak Niemcy, Wielka Brytania, gdzie pomoc państwowa płynie szerokim strumieniem.
Kraśniczanin starający się o mandat eurodeputowanego przekonywał także, że należy skuteczniej zadbać o prawa polskich rolników, by mogli konkurować z rolnikami ze starej Unii. Wspominał w tym temacie między innymi o wsparciu dla grup producenckich, kwestii produktów regionalnych. Mówił także o konieczności tworzenia inkubatorów przedsiębiorczości. Nie ograniczył się w autoprezentacji jedynie do kwestii gospodarczych.
Jarosław Stawiarski: Jest wielka wrzawa narodowa, wrzawa medialna, że w Polsce nagle prześladuje się bądź nie dba się o prawa mniejszości seksualnych. A okazuje się, że tak naprawdę to te mniejszości mają narzucać nam pewne normy zachowania, z czym ja osobiście się nie zgadzam. Moja partia uważa, że każdy ma prawo do swojej orientacji, ale nie można tej orientacji w sposób bardzo nachalnych narzucać ludziom, którzy obok nas żyją, mieszkają, pracują.
Stawiarski wyraził też chęć odbycia debaty wyborczej z marszałkiem województwa lubelskiego Krzysztofem Hetmanem, który w wyborach PE startuje z list PSL. Partnera do dyskusji nie widzi natomiast po stronie Platformy Obywatelskiej.
Jarosław Stawiarski: Z Platformy obywatelskiej mam problem z kim mógłbym podyskutować, bo tak naprawdę lider listy PO to jest renegat i zdrajca. A z takimi ludźmi jak Michał Kamiński się nie rozmawia.
Podczas wczorajszego spotkania do głosowania na Stawiarskiego w eurowyborach namawiali radny powiatowy Eugeniusz Pelak i wiceprzewodniczący Rady Miasta Kraśnik Jerzy Misiak.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze