Reklama

Gazetowy wehikuł czasu. Belgowie kręcili w Kraśniku film

Dodać można film o kraśnickich ułanach. To informacja pochodząca z Nr 22 (369)  ?Głosu kraśnickiego? sprzed blisko 10-sięcu lat. Dziś bowiem naszym gazetowym wehikułem czasu cofamy się do roku 2004, a dokładnie do ?Głosu kraśnickiego? z 24 listopada 2004 roku i prezentujemy tekst, który relacjonujący wizytę delegacji z Belgii, która w Kraśniku poszukiwała informacji na temat żołnierzy 24 Pułku Ułanów, po to, by nakręcić o nich film. Zachęcamy do lektury.

Belgowie kręcą film o kraśnickich ułanach

W połowie listopada w Kraśniku gościła delegacja z Tielt, partnerskiego miasta z Belgii. Wizyta ta związana była z przygotowaniami do kręcenia filmu o wyzwalaniu Belgii w czasie II wojny światowej, w którym brali udział kraśniccy ułani, oraz publikacji książki na ten temat.

W trzyosobowej delegacji która odwiedziła Kraśnik uczestniczyli filmowiec Bart Versthoff, historyk Wim Martenes oraz sekretarz miasta Tielt Dirk Verebeke. Gości interesowały przede wszystkim pamiątki po żołnierzach z 24 pułku ułanów, którzy wraz z dywizją gen. Maczka walczyli o wyzwolenie Belgii podczas II wojny światowej, jakie znajdują się w naszym mieście.

Reklama

- Zaprezentowaliśmy belgijskim gościom materiały, odznaczenia, pamiątki, jakie mamy zgromadzone w Muzeum 24 Pułku Ułanów. Są to w dużej części dokumenty osobiste żołnierzy, którzy brali udział w wyzwalaniu Belgii.  Już w czasie tego pobytu na miejscu były one skanowane i fotografowane z zamiarem wykorzystania w przygotowywanej publikacji i filmie ? mówi Zbigniew Wichrowski, dyrektor Muzeum Regionalnego w Kraśniku.

Barta Versthoffa, który w swoim dorobku ma już film ?Walcząc o Flandrię, ginąc za Polskę? mówiący o żołnierzach gen. Maczka oraz Wima Martenesa piszącego książkę o wyzwalaniu ziemi belgijskiej przez Polaków, interesowały jednak nie tylko pamiątki muzealne. Chcieli spotkać się i wysłuchać relacji jeszcze żyjących żołnierzy 24 Pułku Ułanów.

Reklama

-Zorganizowaliśmy m. in. spotkanie z Piotrem Mroczekiem, który walczył w I dywizji II pułku pancernego i snuł swoje wspomnienia z czasów II wojny światowej, z walk jakie toczył w Belgii. A brał udział m. in. w wyzwalaniu Ruiselede, drugiego z miast partnerskich Kraśnika. W naszym muzeum mamy jego pamiątki z tego okresu ? informuje Zbigniew Wichrowski. ? Odwiedziliśmy także byłego prezesa Kała 24 Pułku Ułanów, Jana Wieczerzaka mieszkającego w Lublinie, który również mówił o swoim udziale w walkach na froncie zachodnim.

Na kontaktach kraśnicko-belgijskich skorzysta także Muzeum Regionalne, które jest w trakcie przygotowywania albumu o kraśnickich ułanach. Bogate zbiory pamiątek po kraśnickich żołnierzach walczących na Zachodzie posiada bowiem historyk Martenes, który zgodził się na ich wykorzystanie.

Reklama

-Można powiedzieć, że to była taka pierwsza wizyta rekonesansowa w Kraśniku. Belgowie zorientowali się jakimi materiałami dysponujemy, chcieli nakręcić kilka ujęć ze scenerii Kraśnika, pozostałości po ułanach, koszary, baraki, wartownię, porozmawiać z kilkoma osobami. Na razie prowadzimy korespondencję listowną, ale myślę, że wiosną ponownie będziemy gościć u nas panów Martenesa i Versthoffa ? dodaje dyrektor Wichrowski.

Do tej pory władze państw zachodnich nie zawsze chciały pamiętać o tym, żę w wyzwalaniu ich krajów brali udział Polacy, których po wojnie pozostawili na pastwę Związku Radzickiego. Inaczej było ze zwykłymi mieszkańcami, Belgami, czy Holendrami pamiętającymi, że żołnierze znad Wisły przelewali krew za ich wolność. Teraz po 50 latach ponownie ozywa pamięć o tamtych wydarzeniach, pojawiają się na ten temat publikacje i filmy. PB

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Krasnik24.pl




Reklama