Reklama

Gazetowy wehikuł czasu. Jabłkowy obłęd poszedł w zapomnienie, bo dziś w naszym mieście jabłoni prawie nie ma

Dziś w naszym wehikułem cofamy się do roku 1984 i z numeru 20(683) z dnia 16-31 października ?Życia FŁT? prezentujemy artykuł zatytułowany ?Kuszenie naczelnika czyli jabłkowy obłęd?. Autor tekstu prezentuje w nim swoje spostrzeżenia dotyczące jabłoni, które kiedyś w dość dużej ilości rosły przy dwóch głównych ulicach naszego miasta. Jabłka - pyszne i bardzo zdrowe owoce, które jednak kilkanaście lat temu niektórym mieszkańcom  Kraśnika przysparzały nieco kłopotów. Jakich? Zapraszamy do lektury.

To mnie w?nerwia

Kuszenie naczelnika czyli jabłkowy obłęd

Zaopatrzywszy się uprzednio w wynalazek Franklina, czyli piorunochron, by wszelakie gromy, jakie ewentualnie na mnie spadną, nie uczyniły mi krzywdy, postanowiłem wreszcie podjąć temat, który wnerwia mnie już od lat.

Co roku bowiem, od kiedy tylko na jabłoniach przy ulicy Langego i Lenina zawiążą się owoce, aż do jesieni trwa jabłkowy obłęd.

Pierwsi do akcji wkraczają amatorzy kwaśnych jabłek, czyli dzieciarnia, nie pomna przestróg o szkodliwości spożywania takiej zielenizny.

Reklama

Później zjawiają się znawcy, którzy doskonale wiedzą, które jabłonie rodzą słodkie, a które późne odmiany jabłek. Zrywanie odbywa się w przeróżny sposób. Trzęsienie, naginanie i przy okazji łamanie gałęzi, strącanie jabłek za pomocą kijów, kamieni itp., itd.

Niech tylko ktoś ze starszych mieszkańców, a byłem świadkiem i uczestnikiem takich scen, spróbuje młodzieniaszkom zwrócić uwagę. Zaraz przy pomocy niewyszukanych słów zmieszają człowieka z błotem, a i nierzadko rwą się do bicia. Oberwać można, ale to już przypadkowo jabłkiem lub innym przedmiotem, kiedy przechodzi się pod jabłoniami. Szczególnie jest to groźne, kiedy któraś z matek wiezie maleństwo w wózku.

Reklama

Rozdeptane na chodnikach i rozjeżdżone na ulicy jabłka nie tylko przysparzają dodatkowej pracy sprzątającym je, ale również stwarzają niebezpieczeństwo dla ruchu drogowego.

Dlatego też mając powyższe na uwadze oraz to, że jabłonie są już mocno stare, a w kilku budynkach położonych przy ul. Lenina skutecznie zasłaniają dostęp do światła sądzę, że władze miasta winny wydać decyzję o ich stopniowym wycinaniu i zasadzeniu w to miejsce mniej kłopotliwych, a bardziej ozdobnych drzew. Joter

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Krasnik24.pl




Reklama