Dziś naszym wehikułem cofamy się do roku 2005 i z numeru 12 z dnia 24 czerwca ? Gazety Powiatowej Głos? prezentujemy tekst zatytułowany ?Znani z imienia i nazwiska?. W maju 2005 roku pracownicy podczas wykonywania wykopu pod instalację wodną przy ul. Szopena w starej dzielnicy Kraśnika natrafili na ludzkie kości. W wykopie odnaleziono ludzkie czaszki. Czy była to zbiorowa powojenna mogiła? Kto był w niej pochowany? Odpowiedzi na te pytania w tekście poniżej.
Jest szansa na dokładne ustalenie czyje szczątki wykopano przypadkiem w Koszarach
Znani z imienia i nazwiska
Jak już informowaliśmy w poprzednim numerze gazety, 27 maja operator koparki podczas wykonywania wykopu pod instalację wodną przy ul Szopena w starej dzielnicy Kraśnika trafił na ludzkie kości. Do sprawy wracamy ponieważ są szanse, by precyzyjnie określić, nawet z podaniem imienia i nazwiska, czyje groby odkryli robotnicy.
- Ludzkie szczątki odnalezione podczas prac budowlanych w Koszarach zostały zabezpieczone jako materiał dowodowy i przesłane do Akademii Medycznej w Lublinie w celu dokonania dokładnych ekspertyz. Wstępne ustalenia, jakich na miejscu ich znalezienia dokonał biegły z zakresu medycyny sadowej, wskazują, że mogą one pochodzić sprzed II wojny światowej ? informuje Janusz Majewski, rzecznik prasowy komendanta powiatowego policji w Kraśniku.
Przypadkowo odkryto prawdopodobnie szczątki pięciu osób. W wykopie odnaleziono bowiem pięć czaszek. Czy nie był to grób większej liczby osób i kiedy w przybliżeniu te osoby zmarły mają zweryfikować specjalistyczne badania. Tymczasem pojawiła się szansa, by dokładnie zidentyfikować kto został pochowany w odkrytym pod koniec maja zbiorowym grobie.
- Moim zdaniem te szczątki pochodzą z okresu I wojny światowej. Przy kościach były fragmenty zbutwiałego drewna z jakiejś skrzyni, prawdopodobnie więc ci ludzie zostali pochowani w czymś w rodzaju trumien. Za taką hipotezą przemawia również fakt, że mamy potwierdzenie ze źródeł austro-węgierskich, że na terenie Koszar istniały przynajmniej 3 mogiły z tego czasu, w tym jedna pojedyncza, a dwie zbiorowe ? wyjaśnia Zbigniew Wichrowski, dyrektor kraśnickiego Muzeum Regionalnego. ? Według dokumentów znajdujących się w lubelskim archiwum jedna ze zbiorowych mogił miała kryć 7 ciał, a druga 4. Podczas prac budowlanych robotnicy mogli więc odnaleźć tylko część tej większej mogiły.
W grobach tych pochowani zostali żołnierzy głównie z 4. i 40. pułku piechoty austro-węgierskiej. W dokumentach archiwalnych znajdują się nawet ich dane. Są wśród nich między innymi jedno polsko brzmiące nazwisko ? Stanisław Kozebowicz, ale także bośniackie, niemieckie i prawdopodobnie czeskie ? Ignac Hendel. Znamy także dokładne daty ich śmierci - to 18-19 lipca 1915 roku. Druga bitwa o Kraśnik miała miejsce nieco wcześniej, co potwierdzałoby domysły, że żołnierze ci nie zginęli bezpośrednio w walce, ale zmarli i zostali pochowani po krótkim pobycie w szpitalu, który właśnie w Koszarach się znajdował. Przemawia za tym również brak jakichkolwiek elementów umundurowania, które znajdowane są przy szczątkach żołnierzy grzebanych bezpośrednio na polu bitwy.
- Oczywiście zawsze zostanie cień niepewności, czy to są ci konkretni ludzie. Mogą to być pochówki jeszcze z 1914 roku, bo pierwszy szpital powstał w Kraśniku zaraz po wkroczeniu armii austro-węgierskiej pod wodzą Dankla. Warto jednak to dokładnie zbadać ? przekonuje dyrektor Wichrowski. ? Po przebadaniu szczątki te wrócą prawdopodobnie do Kraśnika, by zostały pochowane na tutejszym cmentarzu. Gdyby udało nam się skojarzyć jakieś nazwiska, ale nawet jeśli nie, to naszym obowiązkiem jest oznaczyć taki grób. Mimo, że minęło już tak wiele lat, to potomkowie żołnierzy z I wojny światowej wciąż interesują się wszelkimi śladami po ich poległych przodkach. Odkryciem na pewno zainteresowałby się także austriacki ?Czarny Krzyż?, zobligowany do opieki nad grobami żołnierzy austriackich.
Ponownie okazuje się, że kraśnicka ziemia wciąż jeszcze kryje sporo nieujawnionych tajemnic historycznych. Są wśród nich również groby żołnierzy poległych w bitwach jakie toczyły się na tym terenie w ubiegłym wieku. Według spisów austro-węgierskich na terenie tylko Kraśnika i mniej więcej gminy wiejskiej Kraśnik znajdowało się co najmniej 111 mogił pojedynczych, zbiorowych, cmentarzy wojskowych i kwater na cmentarzu grzebalnym. Znacznej części nie zdążono przenieść na cmentarze wojskowe. Paweł Bieleń
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze