- Urodziłem się w Kraśniku koło Lublina, miałem 3,5 roku kiedy wyjechaliśmy do Kanady jako uchodźcy polityczni ponieważ mój tato Ryszard był bardzo aktywny w Solidarności i my wiemy jak to się skończyło w 1981 roku. Przyjechaliśmy do Kanady w 1983 r. - mówi w wywiadzie dla ?Gazety? - polonijnego wydawnictwa ukazującego się w Kanadzie, Irek Kuśmierczyk. Powodem do rozmowy dziennikarki z kraśniczaninem z pochodzenia jest jego zwycięstwo w grudniowych wyborach uzupełniających w Windsorze.
Irek Kuśmierczyk ma 35 lat. Jest dyrektorem programów dla młodzieży w WEtech Alliance. W lokalnych wyborach pokonał 11 kandydatów i to on został radnym w Windsorze. Priorytetem w jego działalności politycznej jest poprawa edukacji.
Więcej na temat naszego krajana i wywiad z nim można przeczytać w artykule Malgorzata P. Bonikowskiej pod tytułem ?Młodość, pasja i nowoczesna wizja?.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze