Reklama

Jak smakuje miód z miejskiej pasieki?

O tym mogły się przekonać m.in. dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 6, które 1 czerwca przyszły do CKiP, na pierwsze pobieranie miodu, z pasieki jaka znajduje się na budynku Centrum.

Pasieka powstała dzięki współpracy miasta i Fundacji Odzyskaj Środowisko, z materiałów pochodzących z odzysku. Ta fundacja bowiem na terenie Kraśnika rozstawiała kilka specjalnych pojemników do których mieszkańcy wrzucają zużyty elektro-sprzęt czy baterie. Takie rozwiązanie pozwala nie tylko na utylizację tego rodzaju odpadów, ale i ich przetworzenie i ponowne zawrócenie wielu cennych surowców do obiegu.

Fundacja postawiła na dachu CKiP ule we wrześniu ubiegłego roku. Miejską pasieką opiekował się pracownik CKiP a jednocześnie pszczelarz Krzysztof Żejma. We środę 1 czerwca m.in. w towarzystwie burmistrza i dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 6 odbyło się pierwsze miodobranie. Pan Krzysztof razem z prezesem Fundacji panem Krzysztofem Kieszkowskim przynieśli do sali w CKiP pszczele ramki i na oczach wszystkich rozpoczęło się pobieranie z nich miodu. Można było prześledzić cały proces jaki wykonuje pszczelarz by ostatecznie miód trafił do słoików i na nasze stoły.

Reklama

Przy okazji była to świetna lekcja dla dzieci, które dowiedziały się dużo o życiu i pracy samych pszczół ale też o pozyskiwaniu miodu i pracy pszczelarza. Jako że Fundacja zajmuje się także promowaniem idei recycklingu, to była to także okazja by z uczniami porozmawiać właśnie o tym, że warto dbać o środowisko i jak można to robić w naszym mieście. A żeby nie była to tylko teoretyczna lekcja, mali kraśniczanie dostali od fundacji torebeczki z nasionami kwietnej łąki, które mieli posiać w swojej okolicy. To właśnie z takich roślin pszczoły chętnie zbierają nektar i przerabiają go na miód. A jak smakuje ten kraśnicki?

- Miód smakuje znakomicie. Cieszę się, że pszczoły zadomowiły się w pasiece i dziś możemy spróbować owoców ich pracy. Kraśnik ma długie tradycje pszczelarskie i jak widać to przyjazne miasto nie tylko dla ludzi ale także m.in. dla pszczół, które źle się czują w zanieczyszczonym środowisku, a u nas czują się dobrze, co dobrze świadczy o naszym mieście - powiedział nam burmistrz Wojciech Wilk.

Reklama

Potwierdziły to także dzieci, które nawet po kilka razy ustawiały się w kolejkę po wafle z dopiero co pozyskanym miodem. My też spróbowaliśmy i możemy śmiało powiedzieć, że jest bardzo słodki, co ponoć jest właśnie zasługą zbieranego z kraśnickich drzew i roślin nektaru. Teraz miód trafi do słoików i dzięki Fundacji będzie promował Kraśnik w różnych miejscach w Polsce. Będzie też szansa, spróbować go także w naszym mieście.

A na razie zapraszamy do galerii zdjęć z miejskiego miodobrania.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Krasnik24.pl




Reklama