Reklama

Kadrowe zmiany w powiecie

Zarząd Powiatu Kraśnickiego podjął decyzję o powołaniu na stanowisko dyrektora Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie prof. KUL Marka Klimka, który dotychczas pełnił funkcję dyrektora Domu Pomocy Społecznej w Popkowicach. To nie jedyna decyzja personalna podjęta w ostatnich dniach w powiecie. Starosta Andrzej Maj wyjaśnia: - Stanowiska pracy nie są nagrodą za posiadanie legitymacji partyjnej. Najważniejsze są kompetencje i przydatność na danym stanowisku. 

 

Małgorzata Romanko, pełniąca wcześniej funkcję dyrektora PCPR, pracuje obecnie na stanowisku głównego specjalisty w kraśnickim Domu Dziecka, gdzie była zatrudniona wcześniej, zanim trafiła do PCPR. Jak się dowiedzieliśmy w Starostwie, Zarząd Powiatu uznał, że osoba prof. Marka Klimka, jego doświadczenie zawodowe i osiągnięcia naukowe, najlepiej spełniają oczekiwania Zarządu dotyczące działalności PCPR w nadchodzącym czasie. Na tę decyzję miała też wpływ ocena działalności PCPR dokonana w ubiegłym roku.

Reklama

Daniel Niedziałek, rzecznik prasowy Starostwa: Powrót Małgorzaty Romanko do pracy w Domu Dziecka, który podlega powiatowi, odbył się za porozumieniem stron.

Także w samym Starostwie doszło do kilku przesunięć na różnych stanowiskach.

- W powiecie pracują ludzie, którzy prywatnie są politycznie aktywni w różnych środowiskach, także tych związanych z PiS czy SLD - podkreśla rzecznik prasowy Starostwa.  - Starosta kieruje się względami praktycznymi. W pierwszej kolejności liczą się kompetencje i pracowitość. Dlatego niektórzy urzędnicy mogą trafiać do innych wydziałów czy instytucji. Ich praca ma przynosić określone efekty.

Reklama

Nie jest tajemnicą, że w urzędach administracji publicznej ? widać to na przykładzie miasta Kraśnik czy powiatu - pracuje sporo osób politycznie zaangażowanych, członków różnych partii, kandydatów na radnych itp. Co na to starosta Andrzej Maj?

  - W ostatnich dniach dowiedziałem się o wielu kadrowych decyzjach, które rzekomo podjąłem, o rzekomych zwolnieniach, o obcinaniu wynagrodzeń niektórym pracownikom ? mówi starosta kraśnicki. - Nie chce nawet komentować tych plotek, bo wychodzą one od osób rozczarowanych wyborczą porażką. Prawda jest taka, że nikogo nie wyrzuciłem z pracy i nikomu nie obciąłem etatu o połowę ze względu na przynależność partyjną. Zmiany kadrowe mają dostosować funkcjonowanie powiatu do wyzwań nowej kadencji i nowej strategii działania Zarządu Powiatu, usprawnić funkcjonowanie samorządu. Każdy kto chce uczciwie pracować na rzecz powiatu kraśnickiego, będzie pracował - na tym czy na innym stanowisku.  A zmiany kadrowe były i będą. Nie wszystkie da się przewidzieć. Stanowiska pracy nie są nagrodą za posiadanie legitymacji partyjnej. Jeśli ktoś będzie źle pracował i będę niezadowolony z rezultatów jakie osiąga, to negatywna ocena jego pracy będzie miała wpływ na ocenę przydatności tej osoby na danym stanowisku.  

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Krasnik24.pl




Reklama