Tytuł jest oczywiście pewnym uproszczeniem, bo cała annopolska drużyna zapracowała na okazałą wygraną, ale niewątpliwie bohaterem niedzielnego sparingu między Wisłą a LKS Stróża był właśnie popularny „Kaczan”. To on strzelił wszystkie bramki dla swojej drużyny, a główną bronią podopiecznych trenera Daniela Szewca były kontrataki.
Mecz rozegrano na boisku ze sztuczną murawą w Poniatowej. Ekipa trenera Szewca przed meczem z LKS Stróża miała już w nogach 3 zimowe sparingi. Wisła wygrała kolejno 17:4 z LKS Poniatowa Wieś, zremisowała 4:4 z Tęczą Kraśnik i pokonała Orła Urzędów 7:0.
Dla LKS Stróża był to natomiast pierwszy mecz sparingowy w zimowym okresie przygotowawczym. Wcześniejsze, zaplanowane spotkania nie doszły do skutku z powodu niekorzystnych warunków atmosferycznych bądź nie zebrania się zespołu rywala. I ten brak ogrania było widać.
Podopieczni trenera Kamila Dydo próbowali grać piłką i w środkowym sektorze boiska nie wyglądało to źle. Niestety tylko w środkowym sektorze. Choć to oni jako pierwsi cieszyli się z bramki (gol Konrada Kowalika), nie mieli pomysłu na skuteczną finalizację akcji ofensywnych. A do tego popełniali duże błędy w defensywie.
Annopolanie pomyłki te natomiast bezlitośnie wykorzystywali. Umiejętnie rozbijali próby rywala w ofensywie i, jak wspomnieliśmy już na wstępie, wyprowadzali zabójcze kontrataki. 6 takich akcji zakończyło się golami autorstwa Kamila Kaczanowskiego. A powinno być ich jeszcze co najmniej dwa więcej.
Kamil Dydo, trener LKS Stróża: Pierwszy sparing dał nam sporo informacji nad czym należy pracować. Intensywność nasza była tylko w pierwszej połowie. Druga to błędy ustawienia, które klasowy rywal wykorzystał doszczętnie. W sparingu nie mogliśmy skorzystać ze wszystkich naszych zawodników.
Wisła Annopol – LKS Stróża 6:1
***
Do rozpoczęcia wiosennej części rozgrywek w A klasie jeszcze nieco ponad miesiąc. Wygląda też na to, że zima się z nami powoli żegna, więc warunki do trenowania powinny być coraz lepsze.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze