Niestety bez punktów zakończył się pierwszy domowy mecz Stali Kraśnik w rundzie wiosennej, choć wcale tak nie musiało być. Stalowcy mieli kilka okazji do strzelenia bramki, ale to goście, którzy przeważali w tym meczu, wyjechali z Kraśnika z kompletem punktów.
Mecz zaczął się mocną przewagą Korony, która zamknęła Stal na własnej połowie. Dopiero około 13 minuty stalowcom udało się wyjść z akcją i zagrozić bramce Kielczan.
Mecz nieco wyrównał, choć to goście przeważali i co chwila próbowali pokonać naszego bramkarza. Głównie właśnie dzięki dobrej postawie Erica Topora Stal zachowała czyste konto w pierwszej połowie. Próbowała też mieszać pod bramką Korony, choć bez skutku.
W drugiej połowie Stal wyszła z szatni jakby odmieniona. Wydawało się, że to Kielczanie ruszą do ataku, by przypieczętować swoją przewagę, tymczasem to niebiesko-żółci zaczęli nadawać ton grze i coraz śmielej poczynać sobie pod bramką gości. Najlepszą sytuację mieli w 73. minucie, ale piłka niestety minęła bramkę.
Kilka minut później drużyna z województwa świętokrzyskiego wykorzystała błąd naszej obrony. Piłka silnie uderzona przez Bartosza Karlińskiego, który chwilę wcześniej zameldował się na murawie, odbiła się od słupka i wpadła do siatki obok bezradnego Topora.
Stal próbowała jeszcze walczyć o remis, ale goście nie wypuścili wygranej z rąk, za co zapłacili kilkoma żółtymi kartkami za opóźnianie gry.
Stal Kraśnik - Korona II Kiece 0:1
Wyjściowy skład Stali: Erik Topór – Patryk Czerech, Jakub Marcinkowski, Oskar Bystrek, Rafał Król, Maciel Felix Lucas, Danny Babor, Mikołaj Zawistowski, Duarte Rocha Matheus, Julian Mordasiewicz, Filip Żabecki
***
Kolejne dwa mecze Stal rozegra na wyjeździe, a w Kraśniku w kolejnym ligowym spotkaniu piłkarzy zobaczymy 28 marca.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze