{datsopic:10102 left} Bronowianka Kraków, z którą nasza żeńska drużyna piłkarska zmierzyła się dzisiaj w ramach grupy małopolskiej II ligi piłki nożnej kobiet, była zdecydowanie zespołem z którym jeśli nie wygrać, to można było przynajmniej zremisować. Tym bardziej, że krakowianki przyjechały tylko z jedną zmienniczką i przez sporą część drugiej połowy spotkania grały w dziesiątkę. Niestety jeden poważniejszy błąd w obronie, problemy z wykańczaniem akcji i dobra dyspozycja bramkarki gości spowodowały , że kraśniczanki wciąż są bez punktów.
Mecz rozpoczął się z opóźnieniem, bo zespół gości nie dojechał do Kraśnika na czas. Początek spotkania to przede wszystkim gra w środku pola i czyhanie na błędy rywalek. Kraśniczanki pierwszą szansę na gola miały już w 6. minucie meczu. Piłkę wrzuconą w pole karne przejęła Martyna Łukasik i uderzyła po krótkim rogu bramki Bronowianki. Niestety zbyt lekko, a na dodatek dobrze ustawiona była golkiperka przyjezdnych. W 23. minucie na bramkę gości strzeliła Oliwa Kotwica, ale niecelnie. Kilka minut później ta sama zawodniczka po wyłożeniu piłki przez Katarzynę Dul uderzyła już o wiele dokładniej i golkiperka z Krakowa, by uchronić swój zespół od utraty bramki, musiała przenieść futbolówkę ponad poprzeczką. Chwilę później atomowym uderzeniem, ale mocno niecelnym, popisała się Ewelina Skórska.{datsopic:10043 right}
Bronowianka zagrożenie pod naszą bramką stwarzała w zasadzie tylko ze stałych fragmentów gry. Piłki wrzucane w nasze pole karne długo udawało się wybijać lub blokować. Kosztowny błąd przytrafił się MUKS-Stali dopiero w końcówce pierwszej połowy spotkania. W 42. minucie przy rzucie wolnym nasze zawodniczki licząc na złapanie rywalek na spalonym nie poszły za nimi we własne pole karne, jedna z krakowianek przejęła dośrodkowaną piłkę i nie dała szans Magdalenie Badurze.
Trzy minuty po wznowieniu gry po przerwie szansę na trzecią bramkę na II ligowych boiskach miała Martyna Łukasik. Dostała piłkę na wolne pole i wychodziła sam na sam z bramkarką krakowianek. Ta jednak odważnie wyszła daleko w pole i zapobiegła oddaniu strzału.
Od 57. minuty zespół Rafała Tomiły grał z przewagą jednej zawodniczki, ponieważ murawę musiała opuścić kontuzjowana napastniczką Bronowianki, a trener drużyny gości jedyną zmianę która mógł wykonać zrobił już na początku drugiej odsłony meczu. Kraśniczanki chcąc z tej szansy skorzystać mocniej przycisnęły. W 66. minucie Martyna Łukasik i Olga Jabłońska przeprowadziły ładną akcję lewą stroną boiska. Okazję do jej wykończenia miała Patrycja Iwańska, ale nie trafiła w bramkę. 2 minuty później Iwańska strzeliła już celniej, ale dobrze ustawiona była golkiperka z Krakowa. W 75. minucie z bliskiej odległości uderzyła z kolei Ewelina Skórska. Ponownie dobrze ustawione były bramkarka oraz jedna z defensorek Bronowianki i strzał zablokowały.
{datsopic:10073 left} W 83. minucie powinien być rzut karny dla MUKS-Stali za zagranie ręką we własnym polu karnym przez jedną z krakowianek. Niestety ani arbiter boczny ani główny przekroczenia przepisów nie zauważyli.
W drugiej połowie spotkania, mimo gry w przewadze, sporo pracy miały też nasza obrona, bo zespół gości odpuszczać nie zamierzał i jeśli tylko nadarzała się okazja wyprowadzał groźne kontry. Na szczęście Maciąg, Stopa, Rostek i Deaki były dzisiaj dobrze dysponowane i ofiarnie zapobiegały groźnym sytuacjom.
W końcówce meczu trener Tomiło wykonał sporo zmian, ale losów spotkania odmienić się nie udało.
MUKS-Stal Kraśnik (k)? Bronowianka Kraków 0:1 {datsopic:10057 right}
Skład MUKS-Stali Kraśnik: Madgalena Badura ? Justyna Maciąg, Aleksandra Stopa, katarzyna Rostek i Dominika Deaki. Ewelina Skórska, Oliwia Kotwica, Justyna Goleń, Katarzyna Dul, Patrycja Iwańska, Martyna Łukasik; ponadto zagrały Olga Jabłońska, Karolina Wieczorek, Aleksandra Janiec, Ewa Szabat, Justyna Grot
Fotoreportaż z meczu MUKS-Stal (k) ? Bronowianka można obejrzeć klikając tutaj lub na jedno ze zdjęć dołączonych do artykułu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze