W kilku miastach w Polsce spółki wodociągowe i samorządy zachęcają mieszkańców do picia wody prosto z kranów, przekonując, że wcale nie jest ona gorsza od butelkowanej wody źródlanej, którą, szczególnie podczas upałów, całymi zgrzewkami kupujemy w sklepach. Postanowiliśmy pójść tym torem i zapytać się, jak to jest z wodą płynącą w kraśnickich kranach.
Dr Waldemar Suchanek, dyrektor ds. techniczny Kraśnickiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji: Nasza woda, którą mamy w kranach, podobnie jak wiele wód butelkowanych, jest wodą źródlaną wydobywaną z odwiertów głębinowych. Jest ona pierwotnie czysta pod względem chemicznym a także bakteriologicznym i permanentnie przez nas badana. Subiektywną rzeczą jest oczywiście to, czy komuś bardziej smakuje woda z kranu, czy woda butelkowana. O jej smaku bowiem decyduje skład i ilość rozpuszczonych w niej składników mineralnych. Robiliśmy jednak porównania naszej wody z popularnymi wodami źródlanymi kupowanymi w butelkach w sklepach i muszę powiedzieć, że nasza wypada lepiej pod względem jakości i smaku od większości z nich. Natomiast ewidentnie różni je cena. Litr wody ze sklepu kosztuje od kilkudziesięciu groszy do kilku złotych, a litr tej dostarczanej przez nas 0,38 grosza.
Tadeusz Fijałka, prezes KPWiK: Dla przykładu Nałęczowianka, którą wiele osób chętnie kupuje, ma podobny skład jak nasza woda, bo obie są wydobywane na Wyżynie Lubelskiej. Woda ze studni, którą wykorzystuje do napełniania butelek Nałęczowianka ma jednak za dużo manganu i żelaza, w związku z czym przeprowadzają proces jej odżelaziania i odmanganiania. U nas takiej potrzeby nie ma. U nas nie ma żadnego uzdatniania wody w sensie wytrącania jakichś składników z wody, a jedynie, zgodnie z obowiązującymi przepisami, dezynfekcja jej w formie niewielkiej dawki chloru.
Także wspomniany chlor, jeżeli ktoś go w kraśnickiej kranówce w ogóle wyczuwa, zdaniem naszych specjalistów ze spółki wodociągowej nie powinien być większym problemem. By się go pozbyć wystarczy odstawić na 20 minut zimną wodę w dzbanku i chlor się ulotni.
Dr Suchanek: Żeby woda smakowała jeszcze lepiej to proponuję dodać do niej listek mięty lub plasterek cytryny i odstawić do lodówki. Musimy bowiem pamiętać, że lepiej smakuje zimna woda niż woda ciepła. W kranach odbiorców w Polsce, jak i pozostałych krajach Unii Europejskiej woda musi spełniać kryteria wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi. Odchodzą już do lamusa zalecenia z lat 70-tych, że jak chciało się napić wody z kranu, to trzeba ją było przegotować. Dzisiaj wręcz nie powinno się tego robić, bo traci się w ten sposób większość makroelementów ważnych dla naszego organizmu i decydujących o smaku wody
Przedstawiciele naszych wodociągów zwracają przy tym uwagę, że gwarantują jakość wody dostarczanej do kraśnickich domów, ale tylko do miejsca, w którym znajduje się wodomierz główny danej nieruchomości.
Dr Suchanek: My wodę badamy w studniach, w sieci przesyłowej i u części odbiorców w punktach wybranych przez nas i przez sanepid. Polskie przepisy mówią wyraźnie, nie możemy dostarczać wody, która nie nadawałaby się do picia. Mieliśmy przypadki, że ktoś zgłaszał do nas uwagi, że woda jest gorszej jakości albo ma zmieniony kolor, ale po dokładniejszym rozeznaniu sytuacji okazywało się, że instalacja w domu była stara i w złym stanie technicznym albo nikogo przez dłuższy czas w miejscu zamieszkania nie było, a pierwszą wodą spuszczaną z kranu była woda zastoinowa. Za to co się dzieje w instalacjach domowych nie możemy odpowiadać.
Specjaliści przypominają przy tym, że wodę z kranu, wodę źródlaną, można pić w nieograniczonej ilości. Natomiast wody mineralne, a więc zawierające co najmniej 1000 mg/dm3 rozpuszczonych składników stałych, są wskazane, ale w momencie na przykład dużych upałów lub przy dużym wysiłku fizycznym. Na przykład dla sportowców, ponieważ uzupełniają makroelementy. Te, które zawierają dużo sodu, wapnia i potasu mogą być natomiast niebezpieczne na przykład dla osób chorych na serce lub tych, które mają problemy z nadciśnieniem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze