Chodzi o synagogi. Ich właściciel ? Fundacja Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego ? otrzymał z funduszy unijnych prawie 6 mln na kompleksową renowację obiektów. Niestety, zrezygnowano z pieniędzy po tym, jak miejscy urzędnicy nie chcieli po zakończeniu prac remontowych utrzymywać zabytkowych pomieszczeń, które miały służyć lokalnej kraśnickiej społeczności.
Sprawa sięga jeszcze 2010 roku. Wtedy to kończył się remont obu synagog (elewacje zewnętrzne i dach). FODZ złożyła wniosek do lubelskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na kolejny etap renowacji kraśnickich synagog. Jako że w Kraśniku nie ma społeczności żydowskiej, która mogłaby korzystać z synagog na potrzeby religijne, Fundacja zawarła z Miastem Kraśnik porozumienie ws. udostępnienia tych zabytków na potrzeby publiczne.
W założeniach w budynku mniejszej synagogi mieścić się miała nowoczesna biblioteka multimedialna, która miała być połączona z multimedialnym Muzeum Żydów Kraśnika i Okolic. Drugi, większy budynek, miał zaś pełnić kilka funkcji: znaleźć się w nim miało centrum lokalnych organizacji pozarządowych oraz sala przeznaczona na koncerty, konferencje, wystawy itp. Bieżącą działalność w tym miejscu miasto prowadziłoby na własny koszt.
Wniosek trafił najpierw na listę rezerwową. Ale w listopadzie 2013 r. w Urzędzie Marszałkowskim znalazły się pieniądze na projekty związane z rewitalizacją i projekt otrzymał dofinansowanie w kwocie 5 790 062,68 zł. Jednak Fundacja nie wzięła unijnych pieniędzy. Dlaczego?
- O ile FODZ mogłaby mieć fundusze na fazę budowlaną, to odnośnie użytkowania byłoby to już dla nas prawdopodobnie nie do udźwignięcia. Zwłaszcza, że prowadzimy już jedno centrum kultury
?Centrum Synagoga? w niedalekim Zamościu ? tłumaczy dyrektor fundacji Monika Krawczyk. - Skontaktowaliśmy się więc z Urzędem Miasta Kraśnika, z pytaniem czy Miasto jest gotowe do użytkowania synagog po remoncie, zgodnie z umową. W styczniu otrzymaliśmy odpowiedz, że nie, z uwagi na trudną sytuację budżetową gminy ? tłumaczy dyrektor Krawczyk.
A czym się tłumaczy miasto?
Urzędnicy napisali nam, że to m.in. przez spłatę subwencji oświatowej nie było możliwe zaciągnięcie dodatkowych zobowiązań finansowych polegających na przeniesieniu na rzecz Miasta Kraśnik wysokich kosztów utrzymania synagog w Kraśniku. Jak wysokich, tego już - pomimo naszej prośby ? nie podano.
Oznacza to, że w kraśnickich synagogach nadal będzie pusto i nic się nie będzie działo. Chyba, że znajdzie się ktoś chętny, kto wypracuje jakąś formę ożywienia tego miejsca w porozumieniu z właścicielem. Na razie na to się nie zanosi.
Swojego rozczarowania nie kryje miejski radny Paweł Świderski, który ma na swoim koncie pracę w organizacjach pozarządowych i wiele inicjatyw kulturalnych.
- W takiej sytuacji mogę wyrazić tylko swoje ubolewanie z tego powodu. Projekt zagospodarowania kraśnickich synagog był szeroko konsultowany kilka lat temu. Miał za zadanie wypełnienie luki w postaci braku instytucji kultury w całej starej części Kraśnika. Brak takiego miejsca doskwiera mieszkańcom tej części miasta, a mógłby być impulsem do aktywizacji zarówno młodzież, jak i osób starszych, ale i miał być miejscem gdzie organizacje pozarządowe, miejskie instytucje miałyby gotowe miejsce do szeroko rozumianych działań kulturalnych, edukacyjnych, społecznych ? mówi radny.
- FODZ jest zainteresowana pełną rewitalizacją obiektów i umożliwieniem ich wykorzystania. Jesteśmy otwarci na wszelkie propozycje i ewentualnie zainteresowane podmioty prosimy o kontakt z nami ? informuje dyrektor Monika Krawczyk. - Szkoda, że zabytkowe synagogi nie są wykorzystywane zgodnie ze swoim ogromnym potencjałem. Przecież Kraśnik nie ma wielu zabytków ?dodaje dyrektor FODZ.
A radny Świderski komentuje:
- Właściciel synagog pozyskał na ich urządzenie blisko 6 mln zł ze środków UE, do tego doliczyć należy wkład, który miałby wnieść w projekt i mielibyśmy gotowe 2 nowoczesne budynki, z pełną infrastrukturą, miejscem na bibliotekę, centrum organizacji pozarządowych, salę koncertową. Naszego samorządu nic by to nie kosztowało, jednak Burmistrz zdecydował, że dla starego Kraśnika taki prezent nie jest potrzebny. Szkoda, bo wielu mieszkańców wiązało z tym projektem duże nadzieje, a kolejna okazja, by zagospodarować to miejsce może się nie zdarzyć ? zauważa radny.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze