Reklama

Kraśnik. Futra trzeba pilnować, w sądzie też

Przekonała się o tym kobieta, która w kraśnickim Sądzie Rejonowym w jednej ze spraw występowała jako świadek. Zanim weszła na salę rozprawę na korytarzu zostawiła futro z telefonem komórkowym w kieszeni.  Gdy po przesłuchaniu wyszła na korytarz odzieży i zawartości już nie było.

 

Jak się okazało pozostawione ubranie "spodobało się" pewnemu mężczyznie. Amator futer miał jednak pecha, ponieważ całe zajście zarejestrował system monitoringu w jaki wyposażona jest kraśnicka placówka sądowa. Właśnie dzięki nagraniu z kamer policjanci szybko doprowadzili do zatrzymania sprawcy.
Janusz Majewski, oficer prasowy KPP Kraśnik: Na filmie dokładnie widać jak 54-letni mężczyzna mieszkaniec Kraśnika, zabiera odzież z korytarza, pakuje do plastikowej siatki i po załatwieniu swoich spraw opuszcza budynek Sądu. Policjanci z patrolu po przejrzeniu monitoringu rozpoznali mężczyznę i rozpoczęli poszukiwania sprawcy. Jak się okazało nie oddalił się zbyt daleko. Został zatrzymany na pobliskim osiedlu i był zaskoczony tak szybkim działaniem stróżów prawa.

Reklama

Dzieki szybkiej interwencji policjanci ujęli sprawcę, a skradzione futro i znajdujący się w jego kieszeni telefon wróciły do właścicielki.

Niestety w kraśnicki Sądzie Rejonowym szatni dla petentów nie ma, ale sędziowie raczej nie robią problemów by okrycia zabierać ze soba na salę rozpraw.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Krasnik24.pl




Reklama