Ci, którzy chcieliby za pośrednictwem internetu gruntowniej prześledzić działalność samorządu miasta Kraśnik, muszą uzbroić się w cierpliwość. Najbardziej pomocne do tego celu narzędzie ? miejski Biuletyn Informacji Publicznej ? od kilku dni nie działa bowiem tak jak powinien.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami do prowadzenie strony BIP zobowiązane są instytucje i podmioty prowadzące działalność publiczną, a wśród nich także jednostki samorządu terytorialnego. Na BIP-ie powinny się znajdować między innymi informacje o instytucji bądź organizacji której on dotyczy, majątku, trybie działania, sposobie załatwiania spraw czy podejmowanych decyzjach.
W przypadku samorządowych biuletynów to w nich powinno być najłatwiej odnaleźć zarządzenia burmistrza, uchwały rady gminy czy miasta, ofertę inwestycyjną, informacje o konkursach na urzędnicze stanowiska czy organizowanych przetargach i rozstrzygnięciach jakie w nich zapadły. Do niedawna tak było też z BIP-em miasta Kraśnik. Niestety od początku listopada wielu informacji, które powinny się na tej stronie znajdować, po prostu nie ma.
- W związku z trudną sytuacją finansową Urząd Miasta jest ciągle zmuszany do ograniczania kosztów. Zatem prowadzenie, utrzymanie i aktualizowanie informacji udostępnianych w BIP zostało całkowicie przejęte przez pracowników Urzędu. Dzięki takiemu rozwiązaniu zaoszczędzimy ponad 4350 złotych rocznie, gdyż teraz utrzymanie serwisu kosztuje ok. 41 zł miesięcznie ? tłumaczy zaistniałe problemy Halina Wyka, sekretarz magistratu.
Dotychczasowa umowa z firmą zewnętrzną dotycząca obsługi serwisu BIP została podpisana jeszcze w poprzedniej kadencji samorządu i opiewała na kwotę 300 zł miesięcznie netto.
Jeśli zmiany rzeczywiście mają przynieść oszczędności, to jak najbardziej należy je pochwalić. Szkoda tylko, że proces ten odbywa się kosztem utrudnienia dostępu do informacji.
- W związku z faktem, iż dane musimy otrzymać od dotychczasowego usługodawcy, następnie przeprowadzić proces migracji tych danych, mogą wystąpić utrudnienia z dostępem do archiwalnych informacji. Pragnę również podkreślić, iż ustawodawca nie sprecyzował przepisów dotyczących przeprowadzania tego typu procesów i jesteśmy zmuszeni do działania, korzystając z dostępnych rozwiązań. Czynimy starania o jak najszybsze uzupełnienie brakujących informacji ? zapewnia sekretarz miasta.
Urzędnicy przekonują więc, że to utrudnienia przejściowe.
Wszystko wygląda jednak tak, jakby decyzja o zmianie podjęta została z dnia na dzień. Gdyby było inaczej, to przecież można było się do żmudnej operacji migracji danych lepiej przygotować i rozpocząć ją na tyle wcześnie, by zmiana była bardziej płynna. Tymczasem jak udało nam się ustalić, miasto z firmą obsługująca biuletyn rozstało się w czerwcu i prawdopodobnie ma wobec niej zaległości finansowe. bub
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze