Reklama

Kraśnik. Na jarzębinie, której w naszym mieście jest pełno można nieźle zarobić

Chętnych do zarobienia jednak brakuje, bo jak się okazuje zakłady przetwórcze i spółdzielnie ogrodnicze m. in. ta z naszego rejonu Spółdzielnia Ogrodnicza w Bobach mimo oferowania dość wysokiej ceny skupu jarzębiny ma problemy z jej kupnem.

Jarzębinowe żniwa, które popularne są na wschodzie naszego województwa to świetna okazja do drobienia sobie bądź też zarobienia całkiem kwoty, zwłaszcza dla młodzieży i bezrobotnych. Tym bardziej, że tegoroczna cena jarzębiny powyżej 1 zł za kilogram to naprawdę dużo.

Marian Rychter, prezes Spółdzielni Ogrodniczej w Bobach: Już na początku sierpnia rozpoczęliśmy skup jarzębiny. W tym momencie za kilogram tych owoców płacimy 1, 30 zł. Mimo to mamy problemy z jej kupieniem. A w Kraśniku jest przecież tyle jarzębiny na ulicach, którą rozjeżdżają samochody. Nie ma chętnych do jej zerwania.

Reklama

Faktycznie w samej dzielnicy Fabrycznej drzewa jarzębinowe rosną przy wielu ulicach. Nam przy okazji jednego wyjazdu w miasto udało się zlokalizować je m. in. na ul. Słowackiego, ul. Mickiewicza, ul. Kard. Wyszyńskiego i części ul. Sikorskiego. W drodze powrotnej do naszej redakcji, co najmniej kilkadziesiąt takich jarzębinowych drzew zauważyliśmy także na ul. Urzędowskiej. Drzewa we wszystkich wyliczonych przez nas miejscach uginały się oczywiście pod ciężarem czerwonych owoców.

A po co spółdzielni jarzębina?

Reklama

Marian Rychter, prezes Spółdzielni Ogrodniczej w Bobach: My mrozimy te owoce, a następnie wysyłamy je do jednej z firm, z która współpracujemy. Ta zaś koncentrat, który uzyskuje z owoców jarzębiny wykorzystuje w przemyśle głównie spirytusowym, ale również i farmaceutycznym.

Skupy wymagają, by kiście dojrzałej jarzębiny, pozbawione liści i gałązek dostarczać w skrzynkach lub workach. Najważniejsze jest bowiem, by owoce nie były ściśnięte. Wtedy puszczają sok i stają się bezużyteczne. Na terenie miasta niestety Spółdzielnia z Bobów nie ma swojego punktu skupu. Z zebranymi owocami trzeba by, więc było udać się bezpośrednio na Boby, ewentualnie poszukać punktu skupu na terenie gmin naszego powiatu. 

Reklama

Tym, których zainteresowaliśmy tematem i już planują atak na jarzębinowe drzewa przypominamy, że owoce należy tak zbierać, by nie uszkadzać drzew, bo za takie zniszczenie grozić może nawet sprawa w sądzie.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Krasnik24.pl




Reklama