W prawdzie mamy środek zimy, ale w ostatnich dniach stopniało nieco śniegu. Odkryły się więc większe i mniejsze ubytki, dziury oraz dziurki w wielu naszych drogach. I jak co roku, okazało się, że po niektórych ulicach nie da się jeździć bez obawy o uszkodzenie samochodu.
Zima, jak zwykle, bezlitośnie obnaża fatalny stan naszych ulic, nie ważne czy są to drogi miejskie, gminne, powiatowe, czy nawet wojewódzkie. Dziur pełno jest wszędzie, a dziurawe jezdnie doprowadzają kierowców do czarnej rozpaczy. Wielu jeśli tylko jest to możliwe jeździ tzw. slalomem omijając te największe dziury. Mimo to nie zawsze można uniknąć nieszczęśliwego spotkania naszego auta z asfaltowym ubytkiem. Zniszczone koła, zderzaki, poodrywane kołpaki takich incydentów nie brakuje. Pamiętajmy, kiedy już dojdzie do nieszczęśliwej sytuacji, w której naraziliśmy się na straty spowodowane dziurą w jezdni, konieczne jest udokumentowanie tego zdarzenia.
W naszym mieście prawdzie pojawiły się już pierwsze ekipy łatające, takie w tym tygodniu udało się nam zauważyć m. in. na bardzo dziurawej al. Niepodległości, czy Tysiąclecia, ale wykonują one naprawy bieżące. Dziś od samego rana prace takie prowadzone są na ul. Urzędowskiej. Na poważniejsze naprawy czas przyjdzie zapewne wiosną.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze