Reklama

Kraśnik. Przysięgali w hotelu z burmistrzem w roli „cywilnego księdza”

Od 3 lat istnieje możliwość zawierania związku małżeńskiego nie tylko w kościele lub Urzędzie Stanu Cywilnego. Dopiero w ubiegłym miesiącu skorzystała z tego jednak pierwsza para, która ślub brała w Kraśniku. Na dodatek młodej parze ślubu udzielił burmistrz Kraśnika.

Na powiedzenie sobie „tak”, ale poza Urzędem Stanu Cywilnego, zdecydowali się państwo Anna Wieczorek i Cezary Łysanowicz. Chcieli, by w tej wyjątkowej dla nich chwili mogli towarzyszyć im wszyscy goście zaproszeni na wesele, dlatego na jej miejsce wybrali Hotel Kmicic, gdzie mieli zaplanowane przyjęcie weselne. Uroczystość odbyła się na początku października.

- Do tej pory nikt z takiej możliwości nie korzystał, to była pierwsza para. Zgodnie z obowiązującymi przepisami ślub cywilny już nie musi odbywać się w Urzędzie Stanu Cywilnego. Może to być w innym miejscu, budynku, a nawet plenerze. Teraz zależy to tylko od chęci państwa młodych i spełnienia kilku dodatkowych warunków – wyjaśnia Jolanta Boroń z kraśnickiego USC.

Reklama

 

 

Ten podstawowy jest taki, że musi to być godne miejsce. Dlatego przed taką ceremonią zaakceptować musi je kierownik Urzędu Stanu Cywilnego. Wiąże się to także z większym wydatkiem, bo to dodatkowo 1000 zł. Standardowy ślub w budynku urzędu to koszt 84 zł.

Jak wspomnieliśmy na wstępie, wyjątkowości ślubowi państwa Anny i Cezarego dodał fakt, że przysięgę odebrał od nich nie kierownik czy zastępca kierownika Urzędu Stanu Cywilnego, a burmistrz Kraśnika.

- Cieszę się, że mogłem wziąć udział w tym szczególnym wydarzeniu. To była bardzo miła uroczystość, odbyła się w bardzo ładnej scenerii. To duże przeżycie i wyróżnienie być tak blisko z parą, która podejmuje tak ważną decyzję życiową. Cieszę się, że mieszkańcy skorzystali z takiej formuły, czyli zorganizowania ślubu poza Urzędem Stanu Cywilnego i zachęcam wszystkie pary do tego. Po to jesteśmy, po to są urzędnicy USC, żeby, jeśli dopuszczają to przepisy, wychodzić naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców. Jeszcze raz życzę pani Annie i panu Cezaremu wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia – mówi burmistrz Mirosław Włodarczyk.

Reklama

 

 

Był to trzeci ślub, którego udzielał Mirosław Włodarczyk. Jeżeli chodzi o śluby cywilne to w naszym USC odbywa się ich kilka – kilkanaście w miesiącu. Przeważnie organizowane są one co drugą sobotę, ale urzędnicy w miarę możliwości dostosowują się do oczekiwań młodych par i mogą to być też inne dni tygodnia. Trzeba jednak pamiętać o tym, że wszelkich formalności trzeba dopełnić co najmniej 31 dni przed terminem planowanej uroczystości. Ślub cywilny można wziąć na terenie całej Polski, nie tylko na terenie gminy, w której się mieszka.

Reklama

 

foto Jerzy Michalczyk/FOTOPLUS

Artykuł pochodzi z jednego z październikowych wydań gazety Głos Kraśnicki

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Krasnik24.pl




Reklama