Wniosek o zaopiniowanie tej kwestii przesłała do Rady Powiatu Kraśnickiego Fabryka Łożysk Tocznych Kraśnik S.A. Jej pracownik i radny powiatowy z ramienia Prawa i Sprawiedliwości Roman Bijak dostał wypowiedzenie dotychczasowych warunków pracy w związku z likwidacją jego stanowiska pracy.Sam radny twierdzi jednak, że sprawa ta ma podłoże polityczne. Jak w tej kwestii zagłosują jego koleżanki i koledzy samorządowcy dowiemy się dzisiaj podczas sesji Rady Powiatu.
Roman Bijak na swoim internetowym blogu: To że moja osoba przez prezesa jego drużynę jest wyklęta, to wiadomo mi nie od dziś, ale każdy myślał że choć trochę zachowają przyzwoitości, co ja tłumaczyłem że jest to niemożliwe w ich przypadku. Nienawiść i pogarda dla mojej osoby, jest tak wielka wśród tych osób, bo demaskuję ich niecne zamiary czy grzechy marnego zarządzenia tą firmą, które w wielu przypadkach nie służą zakładowi i pracownikom, więc nie miałem wątpliwości że będą robić wszystko by mnie zwolnić. Obecnie w FŁT jest zasada że nie wolno krytykować choćbyś miał 100 % racji, bo władza jest nieomylna. Możesz mieć własne prawo do poglądu, byle nie różniło się od zwierzchnika. Czy taka jest wolność słowa w suwerennym państwie ? Czy to nie przypomina demokracji według Białoruskiego prezydenta?
Zgodnie z obowiązującymi przepisami zmiana stosunku pracy z samorządowym radnym wymaga wcześniejszej zgody Rady, w której tenże zasiada. Rada ma obowiązek odmówienia takiej zgody w przypadku, gdyby wniosek związany był z wykonywaniem przez radnego mandatu. Chodzi o uniknięcie przypadków wywierania nacisków politycznych poprzez groźbę zwolnienia z pracy. Czy w tym przypadku ma to miejsce? Radny twierdzi że tak.
Roman Bijak: Myślą że ja będą próbował uciekać przed wypowiedzeniem jak włoski kapitan z tonącego statku Costa Concordia, ja to przyjmuję z godnością, wierząc że tu wrócę. Wyrzucanie mnie na bruk za ponad 35 lat pracy w FŁT, to nagroda za głoszenie prawdy, oraz troski o ten zakład ! To że stałem się od dzisiaj zwalnianym za przekonania polityczne i za obronę godności pracowniczych, staje się faktem. Ale idąc dalej, pomijając to ich uzasadnienie tego zwolnienia grupowego, które nic nie ma wspólnego z podłożem ekonomicznym, stwierdzam że jedynym kryterium do zwolnienia pracowników jest brak bycia lizusem i nie mieć szerokich pleców w wśród kierownictwa zakładu. Czy naprawdę ktoś rozpatrywał obiektywnie pod względem przydatności i struktury zatrudnienia ? Czy związki zawodowe chroniły najbiedniejszych i jedynych żywicieli rodziny ? Mógłbym wiele napisać o układach wydziałowych czy kierowniczo ? związkowych, jak się chroni pewne interesy, i tu można nawet co drugi dzień chodzić pijanym po zakładzie, czy pracować na pół-gwizdka, ale trzeba wiedzieć z kim trzymać.
Przypadek Romana Bijaka to nie pierwszy taki problem w tej kadencji, który do rozstrzygnięcia będą mieli powiatowi radni. W ubiegłym roku zajmowali się już podobnymi wnioskami dotyczącymi Sławomira Ćwikły i Krzysztofa Skórskiego. Wówczas opinie były negatywne. Jak będzie teraz?
Radny Powiatowy (prosił o zachowanie anonimowości): Pewnie podobnie. Choć jakby te sprawę potraktować rzeczywiście politycznie, to powinniśmy w tej kwestii zgodzić się na zwolnienie Romka. Miejska spółka ? KPWiK - jakoś nie miała oporów przed wyrzuceniem z pracy Sławomira Ćwikły (należy do Platformy Obywatelskiej dod. red.), który jest wiceprzewodniczącym Rady Powiatu. I nas o zdanie nawet nie zapytali, choć chyba powinni. A nie wierzę, że szefostwo spółki podjęło taką decyzję bez konsultacji z władzami miasta.
Dopisek!
Radni nie będą dziś jednak opiniować wniosku zarządu FŁT w sprawie zgody na zmianę warunków pracy, a konkretnie przeniesienie radnego Romana Bijaka na inne stanowisko pracy, do innego wydziału, z zachowaniem dotychczaswej pensji. Fabryka wycofała bowiem swój wniosek. Zmiana decyzji zarządu przedsiębiorstwa podyktowana ma być tym, że, jak poinformował sam zainteresowany, ma on być objęty zwolnieniami grupowymi, które dotkną w sumie około 160 osób w FŁT.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze