Wszystko na to wskazuje, że w Radzie Miasta Kraśnik nastąpi zmiana personalna. Mandat najprawdopodobniej straci radna Marzena Siejewicz. Decyzję w tej sprawie podjął już Wojewoda Lubelski. Gdy się ona uprawomocni radną najprawdopodobniej zastąpi Ireneusz Ofczarski.
Wszystko za sprawą wydanego przez Sąd Rejonowy w Kraśniku wyroku z 29 grudnia 2011 r., który zapadł po sprawie w której oskarżoną była m.in. radna Siejewicz, a który uprawomocnił 6 stycznia br. I to ta ostatnia data jest formalną data wygaśnięcia mandatu. Pomimo tego radna uczestniczyła w pracach rady przez cały czas, choć prawnie nie miała do tego podstaw.
W maju do Wojewody Lubelskiego, który sprawuje nadzór nad samorządami, trafiło anonimowe pismo w tej sprawie, informujące o zaistniałej sytuacji. Wtedy ruszyła cała prawna machina, która spowodowała potwierdzenie wygaszenia mandatu.
18 maja Wojewoda wezwał Radę Miasta do podjęcia uchwały o wygaśnięciu mandatu radnej w ciągu 30 dni. Na sesji 31 maja przewodniczący powiadomił tylko radnych, że wpłynęło takie pismo, a odpowiednia uchwała nie została przygotowana, gdyż wpłynęło już po wysłaniu dokumentów na sesję.
Takie podejście trochę dziwi, gdyż niektóre uchwały radni dostają chwilę przed rozpoczęciem obrad. Pismo od wojewody do Kraśnika dotarło 21 maja, sesja odbyła się 31 maja, było więc 10 dni na jej przygotowanie. Sprawa radnej nie znalazła się w porządku obrad także na następnej sesji 28 czerwca. Nikt z radnych nie zainteresował się tym tematem.
O powody zapytaliśmy przewodniczącego Rady Tadeusza Członkę:
- W zasadzie nasza uchwała byłaby tylko deklaratywna, gdyż mandat radnej wygasł de facto 6 stycznia. Poza tym mamy w Kraśniku złe doświadczenia z wygaszaniem mandatów przez radę. Skoro Wojewoda ma wiedzę w tym temacie i narzędzia prawne, to nie widzę powodów dla których miałby z nich nie korzystać. My oficjalnie o podstawach do wygaszenia mandatu radnej aż do maja nie wiedzieliśmy. Ona sama nas o tym nie informowała ? stwierdza przewodniczący.
Nieoficjalnie mówi się o tym, że radni nie chcieli zajmować się sprawą swojej koleżanki. Woleli, by wyręczył ich w tym wojewoda. Świadczyć o tym może niewprowadzenie tego punktu do porządku obrad na sesji 28.06, a także brak jakiejkolwiek reakcji na pismo wojewody. Rada nabrała w tym temacie wody w usta.
Innym powodem, który się wymienia jest nazwisko osoby, który zastąpiłby radną na stanowisku. Byłby to Ireneusz Ofczarski. To doświadczony samorządowiec. Przez wiele lat był radnym, zasiadał w prezydium Rady. Przez lata był także zastępcą burmistrza. Obecnie jest szefem Zarządu Dróg Powiatowych oraz reprezentuje miasto w Związku Międzygminnym ?Strefa Usług Komunalnym? zajmującym się tematami zagospodarowania odpadów na terenie Kraśnika i ościennych gmin. Znane są także jego poglądy, które mówiąc oględnie nie są zbieżne z poglądami obecnej władzy. Byłby więc zapewne radnym opozycyjnym w odróżnieniu od radnej Siejewicz, która w niektórych sprawach zgadzała się z linią prezentowaną przez obecnego Burmistrza.
Objęcie mandatu przez Ofczarskiego obwarowane jest pewnymi warunkami. Rozstrzygnięcie nadzorcze wojewody wygasające mandat zostało wydane 9 lipca. Trafiło do Rady Miasta w czwartek 12 lipca. Od tego dnia radna jak i Rada Miasta mają 30 dni na jego zaskarżenie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie, a od wyroku WSA przysługuje skarga kasacyjna do NSA. Dopiero wyczerpanie tej drogi odwoławczej czyni decyzję wojewody prawomocną.
Jak nam powiedział przewodniczący Członka wg. niego Rada odwoływać się od niego nie będzie, bo sprawa jest oczywista. Czy odwoła się radna Siejewicz, nie wiadomo. W przypadku odwołania się do decyzji sądu istnieje niebezpieczeństwo, że w przypadku niekorzystnego dla niej wyroku radna będzie musiała prawdopodobnie zwrócić diety jakie pobierała od stycznia.
Próbowaliśmy się kontaktować z radną, ale nie odbiera telefonów. Jeżeli się nie odwoła, to w połowie sierpnia utrata mandatu przez radną się uprawomocni i Ofczarski będzie mógł zostać radnym.
Jest jedno ale. On także ma problemy z prawem w związku z jego działalnością w Związku Międzygminnym. W jego sprawie zapadł nieprawomocny wyrok, od którego złożono apelację do Sądu Okręgowego. Od postanowienia sądu zależy czy Ofczarski będzie mógł sprawować mandat. Na dzień dzisiejszy nie ma takich przeszkód i jak nam powiedział sam zainteresowany, jeśli będzie taka możliwość mandat obejmie.
Terminu rozprawy w Sądzie Okręgowym jeszcze nie wyznaczono.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze