Kraśniccy urzędnicy ogłosili w ubiegłym tygodniu konkurs na stanowisko dyrektora Centrum Kultury i Promocji. Zainteresowani czas na złożenie wymaganych dokumentów mają do 9 listopada 2012 r. Tymczasem w aktualnym wydaniu Głosu Gazety Powiatowej możemy odnaleźć szeroki komentarz byłej już dyrektor tejże placówki do decyzji o swoim odwołaniu.
Kandydat na dyrektora CKiP, zgodnie z warunkami ogłoszonego konkursu, powinien mieć: ukończone studia wyższe na kierunku artystycznym, ekonomicznym lub studia podyplomowe na wymienionych kierunkach, co najmniej 5 ? letni staż pracy zawodowej i minimum 2 ? letni staż pracy na stanowiskach kierowniczych w instytucjach kultury lub na podobnym stanowisku. Potencjalni dyrektorzy Centrum muszę też znać przepisy ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej oraz aktów prawnych z nią związanych, ustawy o samorządzie gminnym, przepisów ustawy Kodeks pracy, ustawy o finansach publicznych, ustawy Prawo zamówień publicznych, a także dysponować wiedzą i doświadczeniem w zakresie pozyskiwania środków finansowych pozabudżetowych (w tym środków z programów Unii Europejskiej). Dodatkowym atutem będą: umiejętność kierowania zespołem, umiejętność organizowania imprez masowych, predyspozycje do organizowania i prowadzenia przedsięwzięć promocyjnych związanych z działalnością kulturalną i twórczością artystyczną, a także znajomość języków obcych.
Konkurs ten jest konsekwencją odwołania ze stanowiska dyrektora Centrum Kultury i Promocji Edyty Bodys. Władze miasta jako powody takiej decyzji podają konieczność przejęcia przez wydział promocji Urzędu Miasta zadań jakie powinno realizować Centrum, zbyt mała liczba realizowanych projektów oraz brak dobrej promocji kina. Zarzuty te na łamach Głosu Gazety Powiatowej odpiera zwolniona dyrektor.
Edyta Bodys na łamach Głosu: Uważam, że dziesięć miesięcy - a wiele wskazuje na to, że jeszcze mniej - to stanowczo za krótki czas, by wyrobić sobie miarodajną opinię na temat mojej pracy na stanowisku dyrektora. Burmistrz Włodarczyk ma prawo być niezadowolonym; jak każdy popełniałam błędy, uczyłam się na nich, powoli "docierałam" z załogą. Jednak argumenty, które przywołuje, są chybione. Nie składałam wniosków? Nie zgadzam się. Stanowisko objęłam 22 listopada 2011 r., a już 30 listopada wysłałam do Ministerstwa Kultury dwa projekty: infrastrukturalny (winda dla osób niepełnosprawnych) i artystyczny (ogólnopolski przegląd kabaretowy). Przed 15 grudnia do Państwowego Instytutu Sztuki Filmowej powędrował wniosek dotyczący reaktywacji Dyskusyjnego Klubu Filmowego "Wizjoner". Na początku września bieżącego roku do Narodowego Centrum Kultury wysłaliśmy kolejny wniosek; do współuczestnictwa w realizacji zadania związanego z o popularyzacją wiedzy o kulturze zaprosiliśmy dwa kraśnickie gimnazja. Ponadto w ostatnim czasie współtworzyliśmy duży projekt dotyczący polsko - norweskiej współpracy kulturalnej, który Miasto ma złożyć w połowie października. Źle promowałam kino? Sprzeciw. W czerwcu odbył się w kinie "Metalowiec" Przegląd Nowego Kina Francuskiego, we wrześniu kolejna edycja Festiwalu Dobrych Filmów. Reaktywowałam działalność DKF "Wizjoner" - sama przygotowałam cztery z pięciu prelekcji otwierających spotkania Klubu.
Pełny komentarz pani Edyty, a w nim odniesienie między innymi do współpracy z wydziałem promocji magistratu, odnaleźć można w aktualnym wydaniu Głosu Gazety Powiatowej, które znajduje się w sprzedaży. Zachęcamy do lektury.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze