Taką informację podaje portal internetowy Rynek Kolejowy. Powstanie przystanku kolejowego w rejonie kraśnickiej Fabryki Łożysk Tocznych wpisane jest we wstępną koncepcję budowy kolei metropolitarnej dla Lublina. Dziennikarze specjalizujący się w informacjach dotyczących ?żelaznych dróg? temat ten rozwijają po naszym artykule dotyczącym sprzedaży torowiska prowadzącego do fabryki.
Pomysł ten niestety właśnie odchodzi chyba do historii. Jak poinformowaliśmy już w piątek fabryka rozstrzygnęła przetarg na demontaż i sprzedaż elementów metalowych bocznicy kolejowej prowadzącej od stacji kolejowej właśnie do FŁT. Grunty po których biegnie bocznica przejąć w zamian za zaległości podatkowe będzie chciało prawdopodobnie miasto Kraśnik. Burmistrz Mirosław Włodarczyk budowę tejże drogi uznał za jeden z ważniejszych elementów programu rozwoju miasta.
Tymczasem jak wynika z publikacji portalu Rynek Kolejowy wstępna koncepcja budowy kolei metropolitarnej dla Lublina zakładała wykorzystanie obwodnicy i powstanie Przystanku Kolejowego Kraśnik Fabryczny.
?Z opracowania Polskich Linii Kolejowych wynika, że obok planowanego przystanku Lublin Zachodni (linia nr 7), właśnie Kraśnik Fabryczny ma potencjał do wygenerowania największej liczby podróżnych spośród nowych miejsc do wsiadania, które mogłyby powstać podczas realizacji projektu? - czytamy na wspomnianym portalu.
Przeczytaj też:
Kraśnik: Rozbiorą tor, wybudują drogę?
Kraśnik. FŁT znalazła chętnego na demontaż i kupno torów. Teren po bocznicy przejmie miasto?
Według planów pieniądze na realizację tego przedsięwzięcia miałyby pochodzić z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego na lata 2014-2020.
Przypomnijmy, że o pozostawienie bocznicy pod kątem wykorzystywania jej jako drogi kolejowej mocno zabiegał samorząd powiatowy. Zarówno starosta Tadeusz Wojtak jak i wicestarosta Jarosław Czerw wielokrotnie podkreślali jej przydatność na przyszłość, chociażby pod kątem rozwoju Podstrefy Kraśnik Tarnobrzeskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.
Tadeusz Wojtak w kwietniu dla Głosu Gazety Powiatowej: Jest cały szereg argumentów przemawiających za tym, aby bocznica kolejowa nadal istniała. Niestety stanowisko miasta jest usztywnione. Na jej bazie chce budować obwodnicę północną. Tymczasem słyszeliśmy o orientacyjnych kosztach takiego przedsięwzięcia (ponad 100 mln zł przyp. red.). Na pewno miasta nie będzie stać na takie przedsięwzięcie. Na to by samorząd województwa przejął te tereny pod budowę obwodnicy nie ma większych szans.
Jarosław Czerw (IV 2012): Podkreślaliśmy na spotkaniu apelując do przedstawicieli miasta, że naszym zdaniem jest to ważna arteria mogąca mieć wpływ na rozwój Kraśnika i powiatu kraśnickiego. Wskazaliśmy jaki potencjał tkwi w bocznicy. Transport kolejowy może nie jest w tej chwili modny, ale kto wie jak potoczy się przyszłość.
Teraz okazuje się, że argumentów za torami biegnącymi w kierunku dzielnicy fabrycznej Kraśnika było więcej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze