Reklama

Kraśnik, ul. Urzędowska: W czasie deszczu suchą nogą nie przejdziesz

Wczorajsza pogoda po raz kolejny pokazała problem z jakim kraśniczanie w wielu miejscach, nie tylko przy wspomnianej w tytule ulicy Urzędowskiej, muszą się borykać praktycznie przy każdych większych opadach deszczu. Chodzi o spore kałuże zbierające się na drodze na przejściach dla pieszych. Po pierwsze utrudniają one przejście przez ulicę, a po drugie czekanie przy nich aż przejadą samochody to zagrożenie możliwością ochlapania wodą uciekającą spod ich kół.

Duża część ulic na terenie Kraśnika nie jest w najlepszym stanie techniczny. Sporo jest w nich zagłębień i kolein. Te są naturalnym miejscem zbierania się deszczowej wody. Nie brakuje ich niestety szczególnie przy przejściach dla pieszych. Tak jest między innymi na ulicy Urzędowskiej, chociażby przy skrzyżowaniu z ulicą Szopena, ale nie tylko. Tu, by przejść ?suchą nogą? przez drogę w czasie deszczu, trzeba albo wejść na skrzyżowanie, co grozi potrąceniem przez przejeżdżające samochody, albo zabawić się w ?kangura?.
Inny problem to możliwość zabrudzenia ubrania. Nawet gdy samochody nie jadą ze zbyt dużą prędkością, rozpryski wody sięgają daleko na chodnik.
Problem to nie nowy, ale drogowcy niestety nie kwapią się żeby go zlikwidować. Powód cały czas ten sam ? brak środków na remonty ulic. Nie pozostaje więc chyba nic innego, jak wyposażyć się na deszczowe dni w kalosze i długie przeciwdeszczowe płaszcze.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Krasnik24.pl




Reklama