Po rundzie jesiennej to druga drużyna Stali Kraśnik zdecydowanie przewodzi w tabeli grupy Lublin 1 A klasy, a LKS Stróża zajmuje 3. miejsce ze stratą aż 12 punktów do lidera. W niedzielę 9 marca takiej różnicy na boisku widać jednak nie było, a wręcz przeciwnie. To zespół trenera Kamila Dydo był zdecydowanie lepszy.
Mecz sparingowy rozegrany został na bocznym boisku MOSiR Kraśnik, a wiosenne temperatury przyciągnęły na stadion sporą grupę kibiców. Drużyna ze Stróży przeważała od samego początku. Grała wysokim pressingiem, starała się jak najszybciej odbierać piłki stalowcom spychając ich do bocznych sektorów boiska i podwajając, a nawet potrajając krycie zawodników z piłką. Łatwo gubiła też "opiekę" rywali często stosując wymienność pozycji w środku pola i uruchamiając szybkie akcje ofensywne.
Kraśniczanie nie za bardzo mieli pomysł jak wyjść spod takiego pressingu, a przy tym popełniali sporo błędów. Słabo wyglądała przede wszystkim gra w środku pola. Bardzo widoczny był brak na boisku Antona Lutsyka i trenera Kamila Króla, którzy tym razem obserwowali mecz z ławki, bo dzień wcześniej zagrali w meczu pierwszej drużyny z Cisowianką Drzewce. Trochę ożywienia w szeregach gospodarzy spowodowało dopiero wejście na murawę w drugiej połowie bardziej doświadczonych Kacpra Wójtowicza i Mateusza Kazanowskiego, ale zespół ze Stróży konsekwentnie realizował taktykę nakreśloną przez trenera i zasłużenie, wysoko wygrał.
Bramki dla LKS-u w tym meczu strzelili: zawodnik testowany, D. Kowalik, N. Musiienko i J. Szachniewicz.
Stal II Kraśnik – LKS Stróża 0:4
Zachęcamy do obejrzenia fotogalerii z tego meczu autorstwa Pawła Bielenia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze