Wczoraj informowaliśmy o wizycie szefa resortu rolnictwa i rozwoju wsi w powiecie kraśnickim oraz spotkaniu z rolnikami w Stróży. Podczas niego pojawił się między innymi temat sprzedaży bezpośredniej i targowiska ?Mój Rynek? w dzielnicy fabrycznej Kraśnika. Marek Sawicki zapowiedział kontrolę jak ono funkcjonuje.
Dyskusję w tej sprawie wywołała Małgorzata Solis z gm. Urzedów. Ona, jako w zasadzie jedyna z lokalnych producentów rolnych, zdecydowała się na zorganizowanie na nowym kraśnickim targowisku swojego stałego punktu handlowego. Niestety, praktycznie przez 5 dni tygodniu, na tym bazarze nie ma klientów. Teren ten ożywa tylko w weekendy.
- Targowiska miejskie ?Mój Rynek? to bardzo szczytna idea, ponieważ na całym świecie odbywa się handel właśnie poprzez tego rodzaju rynek. Skraca on drogę od producenta do konsumenta. Mój problem polega na tym, że w Kraśniku również powstał tego typu rynek, z tym że on nie działa. Został zrobiony, zostało wzięte dofinansowanie i na tym koniec. Tak naprawdę ja jako producent nie mogę sprzedawać swoich produktów, ponieważ ten rynek nie działa. Wyczerpałam wszystkie możliwości jakiegoś nacisku na władze żeby ten rynek uruchomiły. Powstało coś, co zostało uruchomione z pieniędzy unijnych, ale nikomu i niczemu nie służy ? poinformowała Małgorzata Solis.
Przeczytaj też:
Nowe targowisko przy ul. Fabrycznej w Kraśniku oficjalnie otwarte FOTO
Kraśnik. Jutro otwarcie nowego targowiska, ale są wątpliwości czy już powinno się tam handlować
Nowe kraśnickie targowisko zbuduje firma z Urzędowa
Reakcja na te słowa ministra Sawickiego była bardzo stanowcza.
- Polecę Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa żeby przeprowadziła kontrolę. Dlaczego rolnicy tam nie sprzedają? Dlaczego nie wypełniono tego warunku, bo tam był określony poziom udziału rolników sprzedających w ramach sprzedaży bezpośredniej. Jeśli ten warunek nie jest wypełniony, to burmistrz będzie musiał zwrócić pieniądze. Taka jest procedura korzystania ze środków PROW i oni o tym wiedzą ? zapowiedział Marek Sawicki.
Minister zapowiedział też, że przygotowywane są zmiany dotyczące ułatwień w sprzedaży bezpośredniej po to, żeby rolnicy mogli przetwarzać produkty we własnym gospodarstwie i sprzedawać je. Ograniczenia mają być tylko dwa. Pierwsze - sprzedawać będzie można tylko produkty ze swojego gospodarstwa, nie kupowane od sąsiadów, Drugie - produkcja i przetworzenie może odbywać się tylko przez własną siłę roboczą. Zachęcał przy tym, żeby jeśli chce się sprzedawać i przetwarzać łączyć się w grupy producenckie. Dla takich organizacji będzie wsparcie finansowe na przykład na uruchomienie wspólnej przetwórni i sklepu.
Przypomnijmy, że budowa tego targowiska budziła, szczególnie wśród handlowców, wiele kontrowersji. Urzędnicy zaczęli z nimi rozmawiać dopiero wtedy, gdy pozyskali już na ten cel pieniadze, gotowy był projekt obiektu. W konsekwencji wszyscy ze sprzedawców zdecydowali się zostać na terenie przy ul. Balladyny.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze