Mecz odbył się wczoraj w Kolbuszowej, gdzie I-ligowa drużyna z Radomia ma swój obóz treningowy. Piłkarki trenujące w kraśnickim klubie (III liga) na starcie przygotowań mają więc za sobą ciekawe przetarcie. Na korzystny wynik już przed meczem trudno było liczyć, ale zdobyte doświadczenie pewnie będzie procentować.
Ze względu na wakacje zasoby kadrowe jakimi dysponował trener Stelli Rafał Tomiło były ograniczone. Na murawie zabrakło między innymi podstawowych zawodniczek Oliwii Kotwicy (kontuzja) oraz Magdaleny i Eweliny Dymowskich (poza granicami kraju). Na dodatek właściwe treningi zespół MUKS-u zaczął zaledwie trzy dni temu. Kilka zawodniczek musiało zagrać na innych niż ich nominalne pozycje, ale z zaproszenia na ciekawy sparing szkoda było nie skorzystać. Do Kolbuszowej, gdzie do nowego sezonu przygotuje się czołowa drużyna I ligi piłki nożnej kobiet ? Czwórka Radom, pojechało 15 piłkarek, w tym dwie bramkarki.
Mecz podzielony został na trzy tercje. Na pierwszą odsłonę kraśniczanki wyszły nieco wystraszone, co niestety przełożyło się na obraz gry. Trudno było im wyjść z własnej połowy. Radomianki natomiast mocno przycisnęły, choć długo nie mogły znaleźć sposobu na sforsowanie dobrze ustawionej linii defensywnej Stelli. Ta dyrygowa
na przez Aleksandrę Stopę wielokrotnie łapała w tym meczu szarżujące zawodniczki ?Czwórki? na spalonym. Sporo groźnych akcji ?spacyfikowały? też Dominika Deaki i Justyna Goleń. Napór w końcu musiał jednak przynieść efekt bramkowy i Magda Badura, która część groźnych uderzeń zdołała wybronić, zmuszona była trzy razy wyjmować piłkę z siatki.
O wiele lepiej gra naszych piłkarek wyglądała w drugiej tercji. Nie tylko mądrze się broniły, ale też zaczęły atakować. Jedna z kontr przyniosła efekt bramkowy. Po faulu w polu karnym na Oldze Jabłońskiej gola z rzutu karnego strzeliła Katarzyna Weber. Kraśniczanki miały w tej części gry jeszcze przynajmniej jedną dobrą okazję do zdobycia bramki, ale niestety jej nie wykorzystały. Przeciwniczki dołożyły za to tylko jedno trafienie. Między innymi dzięki temu, że w ?kraśnickiej? bramce nieźle spisywała się Urszula Korga.
Ostatnia odsłona była już festiwalem strzeleckim drużyny z Radomia. Kraśniczanki grające od początku meczu praktycznie w tym samym zestawieniu zupełnie opadły z sił. Trenerzy Czwórki dysponowali z kolei aż 25 zawodniczkami, więc tam zmęczoną piłkarkę w każdej chwili zastąpić mogła wypoczęta koleżanka.
Mecz zakończył się wysoką wygraną radomianek, ale jak informowaliśmy na wstępie porażka była wkalkulowana w wyjazd kraśniczanek na sparing.
Zdjęcia z meczu można obejrzeć klikajac tutaj.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze