Cross duathlon to połączenie biegów i jazdy na rowerze. Pierwsza taka impreza w naszym mieście, organizowana przez Fundację Baran Cycling, odbędzie się już jutro. Startujący w niej zawodnicy najpierw będą musieli przebiec 5 kilometrów, później rowerem pokonać 20 km, a później znów włożyć buty do biegania i pokonać jeszcze 2,5 km. ?Strefa przesiadkowa? będzie miała miejsce na stadionie MOSiR.
Zachęcamy do kibicowania, a tych którzy czują się na siłach do udziału w zawodach, bo to impreza amatorska. Zgłosić się można jeszcze jutro przed imprezą. Trzeba mieć rower i kask. Szczegóły na plakacie. Dołączonym do tekstu.
Zapraszamy też do lektury dużej części wywiadu z Grzegorzem Baranem, pomysłodawcą imprezy i założycielem fundacji Baran Cycling, który ukazał się w maju w Gazecie Powiatowej.
Wyszukujemy i wspieramy młodych utalentowanych kolarzy
- mówi Grzegorz Baran, założyciel i prezes fundacji Baran Cycling
Jazda rowerem i kolarstwo to pana hobby, ale skąd pomysł na założenie fundacji zajmującej się tym sportem?
Rower to moja pasja, kolarstwo to moja wielka miłość. A skąd pomysł fundacji? Jeżdżąc przez wiele lat na różnego rodzaju zawody, spotykając się z zawodnikami młodszymi i tymi którzy już mają trochę doświadczenia w kolarstwie, zauważyłem, że bardzo trudno jest rozpocząć przygodę z kolarstwem. Ludzie mają talent, maja chęci do trenowania, ale nie mają gdzie trenować, nie mają na czym trenować. Kolarstwo nie jest tanim sportem. Trzeba zainwestować w rower, opiekę trenerską, a to są koszty. Bardzo często spotykałem się z przypadkami, że ludzie łamali na zawodach przerzutkę i na kolejne już nie jechali, bo nie mieli pieniędzy na naprawę roweru. Pomyślałem więc, że warto założyć fundację, która wspierałaby kolarstwo, wyszukiwała talenty oraz pomagała im i motywowała do rozwoju.
Dużo talentów kolarskich jest na naszym terenie?
Na chwilę obecną pod nasza opieką jest 14 osób. Naszym partnerem jest klub kolarski Erkado RT Kraśnik. W klubie jest kilku naprawdę utalentowanych kolarzy. Moim marzeniem jest stworzenie takich warunków, gdzie będzie można obserwować młodych ludzi, zapraszać ich na testy wydolnościowe i ewentualnie proponować rozpoczęcie przygody z kolarstwem. Idealnie byłoby gdyby w jednej ze szkół powstała kiedyś klasa sportowa o profilu kolarskim. Może to kiedyś nastąpi.
A w jakich sposób ich wspieracie? Podejrzewam, że skoro fundacja dopiero zaczęła swoją działalność to wielkimi środkami finansowymi nie dysponujecie.
Rozpoczęliśmy między innymi współpracę z firmą Nutrend, zajmującą się odżywkami dla sportowców. Od niej otrzymujemy bądź kupujemy w atrakcyjnych cenach odżywki. Na wodzie jeździć, trenować, startować w zawodach się nie da. Potrzebne są jakieś napoje izotoniczne, regeneracyjne, witaminy i w takie artykuły zaopatrujemy kolarzy z którymi współpracujemy. Oczywiście zapewniamy fachowe doradztwo - współpracujemy z trenerem Tomaszem Balą. Współpracujemy też z firmą Dobry Dietetyk, gdzie pracuje Karolina Kozela - dietetyk sportowy zawodniczka MTB, która służy radą w sprawach żywienia. Wspomagamy też naszych podopiecznych sprzętowo. W tym roku fundacja dla jednego z zawodników zakupiła rower, który pozwala mu trenować i rywalizować. On już startuje zresztą w cyklu zawodów MTB Skandia organizowanych przez Czesława Langa.
Zajrzyj też tutaj:
Oficjalna strona zawowdów Nutrend Cross Duathlon
Wasza działalność nie kłóci się z tym co robią działające w Kraśniku stowarzyszenie Bike Team, klub kolarski Erkado?
W żadnym wypadku. Ja oprócz tego, że założyłem i prowadzę fundację, to należę zarówno do stowarzyszenia Bike Team, jak i klubu kolarskiego Erkado RT Kraśnik. Nie działamy na zasadzie konkurencji, a w pewien sposób uzupełniamy się. Fundacja jest oddzielnym tworem i wspomaga kolarzy. Na chwilę obecną większość z nich to zawodnicy Erkado, ale mamy też kolarza z Lublina, członka Lubelskiego Klubu Kolarstwa Górskiego, oraz drugiego zawodnika należącego do Stowarzyszenia Rowerowy Lublin. Oni wszyscy w zawodach występują pod szyldami swoich klubów. Mamy też swoja drużynę ? Baran Cycling Team - ale to w zasadzie taki zespół reklamowy, jak ja go nazywam. Tworzy go aktualnie 5 osób, to starsi kolarze, zawodnicy-pasjonaci roweru, którzy występując w zawodach za własne pieniądze, ale pod naszym szyldem chcą promować ideę fundacji. Są bardzo ważną częścią fundacji. Ich zaangażowanie jest nieocenione.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze