Reklama

Nieudany wyjazd na Podkarpacie. Resovia Rzeszów ? Stal Kraśnik 2:0

Przegrana mogła być wyższa gdyby nie dobra postawa golkipera Stali Marcina Matysiaka. Nasz ofensywa miała wczoraj spore problemy z oddaniem celnego strzału na bramkę rywala.

 

Już w pierwszej połowie Resovia mogła wyjść na prowadzenie, ale na drodze jej ataków kilka razy stawał wspomniany już Marcin Matysiak. Mimo dobrej dyspozycji nasz golkiper w drugiej połowie musiał niestety dwa razy wyjmować piłkę z siatki. Najpierw w 53. minucie zdołał jeszcze wybić futbolówkę zmierzającą do bramki po strzale głową jednego z rzeszowian, ale przy dobitce z 3 metrów szans już nie miał. Pokonał go Sebastian Dziedzic. W 83. minucie wynik meczu na 2:0 ustalił Szymon Kaliniec. Został obsłużony przez jednego ze swoich kolegów dokładnym podaniem między naszych obrońców, wyszedł sam na sam z Matysiakiem, minął go zwodem i umieścił piłkę w siatce.

Reklama

 

Resovia Rzeszów - Stal Kraśnik 2:0

Skład Stali: Matysiak ? Leziak, Goździuk, Pietroń, Orzeł - Pacek, Kłyk, Wojtaszek, Szewc ? Drozd, Iwanowicz; ponadto zagrali: Adrian Chamera, Kuzio

 

Dariusz Matysiak, trener Stali na konferencji pomeczowej: Przegraliśmy na własne życzenie. Wszystkie akcje z których Resovia mogła zdobyć bramki były z naszej prawej strony. Brak środkowego obrońcy Mateusza Matysiaka jest bardzo widoczny. Myślę że za tydzień dojdzie już do siebie po kontuzji mięśni prostych brzucha. Junior który go zastępuje jeszcze nie jest na tyle ograny, na tyle silny fizycznie, żeby poradzić sobie i z tego wynikały wszystkie błędy. Resovia to klasowy zespół, ograny, silny. Bardzo dobrze poukładana drużyna.

Reklama

 

Kolejny mecz Stal zagra w najbliższą niedzielę. Podejmowac będzie Chełmiankę Chełm.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Krasnik24.pl




Reklama