Reklama

Nowe strzelby jeszcze nie odpaliły. Stal - Lublinianka 0:0

Miały być 3 punkty, ale na początek Stal Kraśnik musi się zadowolić tylko jednym. Wczoraj w meczu pierwszej kolejki spotkań lubelskiej IV ligi w sezonie 2024/2025 niebiesko-żółci bezbramkowo zremisowali z Lublinianką Lublin.

Kraśnicka drużyna została latem mocno przebudowana. Pożegnano kilku, a zatrudniono kilkunastu nowych zawodników. Nową jakość mają dać między innymi: Karol Kalita - 28-letni napastnik, wychowanek Opolanina Opole Lubelskie, który dwa ostatnie sezony spędził w Cisowiance Drzewce, a wcześniej grał między innym w Lubliniance, Orlętach Radzyń Podlaski czy w Wiśle Puławy, wychowanek MUKS Kraśnik Kamil Bartoś, który do Kraśnika wrócił po grze w Kotwicy Kołobrzeg i Olimpii Elbląg, Mateusz Wyjadłowski - 24-latek z Jagiellonią Białystok, Stalą Mielec, Puszczą Niepołomice i Motorem Lublin w piłkarskim CV, Bartłomiej Kiełbasa, który do Kraśnika przyszedł z Sokoła Sieniawa, a wcześniej grał między innymi w Stali Mielec, Resovii Rzeszów i Stali Stalowa Wola, czy Roman Mykytyn, kojarzony przede wszystkim z Avią Świdnik, a w przeszłości także zawodnik Sokoła Ostróda, Wisły Sandomierz oraz Stali Rzeszów. Te wzmocnienia spowodowały, że „na papierze” Stal może uchodzić za jednego z faworytów do wygrania IV ligi i awansu. Jak pokazał jednak pierwszy mecz sezonu łatwo o to wcale być nie musi.

W wyjściowej jedenastce Stali znalazło się jedynie 4 zawodników, którzy niebiesko-żółtych barw bronili w poprzednim sezonie: bramkarz Adrian Wójcicki oraz Damian Pietroń, Ernest Skrzyński i Mateusz Jędrasik. W zespole Lublinianki zagrał z kolei Bartłomiej Koneczny, kraśniczanin który w poprzednim sezonie bramki strzelał w Stali i znany z gry w Kraśniku bramkarz Sebastian Ciołek.

Reklama

Początek meczu to lepsza gra zespołu gości. Lublinianie uważnie bronili i wyprowadzali groźniejsze ataki. Na szczęście dla gospodarzy w dobrej dyspozycji tego dnia był Wójcicki lub rywalom brakowało precyzji. Stali trudno było z kolei doprowadzić do klarownych sytuacji strzeleckich. Dopiero w końcówce pierwszej połowy stalowcy zmusili Ciołka do większego wysiłku. Najpierw z rzutu wolnego sprawdził go Ernest Skrzyński, a później w pojedynku sam na sam Denys Demyanenko.

W drugiej połowie obraz gry się nie zmienił. Ożywienie w szeregach miejscowych przyniosły dopiero roszady w składzie, w szczególności wejście Arkadiusza Bednarczyka i Szymona Majewskiego. Swoją szansę w końcówce meczu miał też Bartłomiej Kiełbasa. Żadnej z drużyn nie udało się jednak znaleźć drogi do siatki i spotkanie zakończyło się podziałem punktów.

Reklama

Stal Kraśnik – Lublinianka Lublin 0:0

Stal Kraśnik: Wójcicki – Mykytyn, Duda, Pietroń, Wawryszczuk, Wyjadłowski, Skrzyński, Pacek, Nowak, Jędrasik, Demyanenko

Ponadto zagrali: S. Majewski, Kalita, Bednarczyk, Wlizło, Kiełbasa

***

Warto wspomnieć jeszcze, że tuż przed rozpoczęciem meczu z Lublinianką władze kraśnickiego klubu podziękowały Grzegorzowi Leziakowi, który ze względów zdrowotnych postanowił "zawiesić buty na kołku". Kolejny mecz Stal zagra na wyjeździe 17 sierpnia. Zmierzy się z Huraganem Międzyrzec Podlaski.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 11/08/2024 12:59
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Krasnik24.pl




Reklama