Reklama

Pijany jechał samochodem po chodniku i ścieżce rowerowej. Bo zdenerwowała go żona

Ponad 2 promile wydmuchał 60-letni mieszkaniec Kraśnika, który w sobotę jechał po chodniku i ścieżce rowerowej nad kraśnickim zalewem. Spacerowicze błyskawicznie zareagowali na tę sytuację, wyciągając kluczyki ze stacyjki i wzywając na miejsce policję.

Całe zdarzenie miało miejsce w sobotę 11 września przed godziną 16:00. Dyżurny kraśnickiej komendy otrzymał  informację, że nad kraśnickim zalewem nietrzeźwy kierowca porusza się samochodem osobowym po alejkach chodnikowych i ścieżce rowerowej.

Okazał się nim 60-letni mieszkaniec Kraśnika, który w trakcie jazdy osobową KIĄ uderzył w ceglany śmietnik a następnie zatrzymał się w okolicy miejscowego baru. Widząc to zajście przypadkowi świadkowie dokonali ujęcia mężczyzny wyciągając mu kluczyki oraz jego samego. Był tak pijany, że według relacji świadków po wyjściu nie mógł utrzymać równowagi.

Reklama

- Przybyli na miejsce policjanci sprawdzili stan trzeźwości 60-latka. Mężczyzna "wydmuchał" ponad 2 promile, a noc spędził w kraśnickiej komendzie trzeźwiejąc. Jak tłumaczył policjantom, postanowił samochodem przejechać się nad zalew, bo "zdenerwowała go żona".  relacjonuje młodszy aspirant Paweł Cieliczko z kraśnickiej komendy.

Teraz  grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności. Musi się również liczyć z zapłatą świadczenia na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej w kwocie nie mniejszej niż 5 tysięcy złotych, a także orzeczeniem przez sąd zakazu kierowania pojazdami na minimum 3 lata.

Reklama

Na szczęście w  tej sytuacji nikt nie ucierpiał.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Krasnik24.pl




Reklama