Reklama

Piotr Chorab, trener MGKS Wisła Annopol: Zawsze gramy o zwycięstwo

W kilku minionych sezonach uważani byli za jednego z faworytów do wygrania lubelskiej klasy okręgowej i awansu do IV ligi. Celu nie udało się jednak osiągnąć. Przed rozpoczęciem sezonu 2013/2014, w związku z dużymi zmianami w drużynie, zmianą trenera. ich postawa była jedną wielką niewiadomą. Tymczasem rundę jesienną zakończyli w fotelu lidera. O piłkarskiej jesieni i planach na piłkarską wiosnę rozmawialiśmy z trenerem Wisły Annopol - Piotrem Chorabem.

 

Z czego jest Pan najbardziej zadowolony po piłkarskiej jesieni w wykonaniu annopolskiej Wisły?

Najbardziej z tego, że drużyna, która spisywana była na straty, o której myślano, że nie ma szans na górną połówkę tabeli, sprawiła sceptykom niespodziankę. Pokazaliśmy, że stać nas na dużo, gramy bardzo dobrze, a efektem tego jest pozycja lidera na koniec pierwszej części rozgrywek. Bardzo cieszę się też z atmosfery w drużynie, bo jest ona bardzo dobra i to procentuje na boisku. Chłopcy pokazali, że są niesamowicie ambitni i waleczni. Praca z nimi przez tę rundę była czystą przyjemnością.

Reklama

Gratulacje tym bardziej się należą, że miał Pan bardzo trudne zadanie. Drużynę trzeba było budować praktycznie od podstaw.{datsopic:21425 right}

Rzeczywiście, jeśli dobrze pamiętam, to z drużyny grającej w poprzednim sezonie zostało 4 czy 5 zawodników. Trzeba było więc połączyć w zespół tych, którzy zostali, juniorów i zawodników, którzy do Annopola przyszli. Bardzo trudno jest w krótkim czasie zgrać taką drużynę, spowodować, żeby wszystko na boisku dobrze funkcjonowało, ale nam się to udało.

Podobno jednym z kluczy do sukcesu była twarda ręka trenera?

Reklama

Może jest w tym trochę prawdy, ale moim zdaniem jest czas, kiedy trzeba ciężko pracować, walczyć i starać się, ale są też momenty, gdy można się trochę rozluźnić, pobawić. Do wszystkiego trzeba podchodzić z rozsądkiem. Zawodnicy dokładnie wiedzieli, kiedy trzeba się spiąć, a kiedy jest czas na trochę luzu.

 


Zobacz też:

Mistrzostwa Powiatu LZS w Halowej Piłce Nożnej. Puchar dla Orła Urzędów FOTO 

Przegrana, ale po walce. Wisła Annopol - Motor Lublin 0:2 FOTO 


 

Co jest najmocniejszym punktem drużyny? Którzy zawodnicy zasłużyli na wyróżnienie?

Reklama

Trudno jest mi wskazać konkretnego zawodnika, który jakoś bardzo wyróżniałby się na tle drużyny, sam mógłby przesądzić o losach meczu. Naszą siłą jest właśnie drużyna, a nie poszczególni zawodnicy. Wszyscy bardzo się starają i jesteśmy jedną wielką boiskową rodziną. Nie jest łatwo z nami grać, gramy bardzo ostro, ambitnie i nie ma z nami przelewek. Dla nas nie ma znaczenia, czy gramy z jakąś drużyną z czołówki czy z dołu tabeli. Zawsze jesteśmy skoncentrowani, angażujemy się tak samo.

{datsopic:21445 left} Jakie macie plany na okres przygotowawczy do rundy wiosennej?

Reklama

W połowie stycznia rozpoczynamy regularne zajęcia i przygotowanie do następnej rundy. Lista sparingów już jest ustalona. Na pewno ciężko ten czas przepracujemy, by przygotować się jak najlepiej. Chcemy też oczywiście trochę wzmocnić drużynę, by rywalizacja w składzie była jeszcze największa, by pobudzić zawodników do rywalizacji i podnoszenia swoich umiejętności.

Już ma Pan na oku kogoś, kto wzmocniłby drużynę?

Mam już ustaloną listę zawodników, których chciałbym sprowadzić do Annopola. Na razie o nazwiskach nie chce mówić, bo jesteśmy jeszcze w trakcie rozmów, ale myślę, że będą to zawodnicy, którzy będą dużymi wzmocnieniami. Chciałbym zwiększyć rywalizację w każdej formacji, więc na oku są napastnik, pomocnik, obrońca i bramkarz.{datsopic:21424 right}

Reklama

Jaki jest cel na rundę wiosenną? Jesteście liderem, więc mierzycie chyba wysoko.

Jeżeli wychodzimy na boisko i gramy, to gramy tylko o zwycięstwo. Zawsze powtarzam chłopakom, że nieważne czy to jest sparing, gierka treningowa, czy mecz o ligowe punkty. Za każdym razem, gdy wychodzą na boisko, interesować powinno ich tylko zwycięstwo. Będziemy więc dążyć do tego, żeby wygrać wszystkie mecze i zająć pierwsze miejsce. A co z tych planów wyjdzie, to już zweryfikuje boisko. Nie "podpalamy się" jednak jakoś nadzwyczajnie na awans, bo ta drużyna tak naprawdę jest jeszcze w budowie.

Reklama

 

Prezentowany wywiad ukazał się w świątecznym wydaniu Gazety Powiatowej.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Krasnik24.pl




Reklama