Do tragicznego zdarzenia doszło 5 stycznia ubiegłego roku. Samotnie mieszkająca Czesława D. przyszła do sąsiadów z prośbą o pomoc. Miała zakrwawioną szyję. Powiedziała że została napadnięta gdy szła do obory. Zemdlała. Przewieziono ją do szpitala, ale nie udało się jej uratować. Pod koniec marca 2012 roku śledztwo umorzono, bo nie udało się znaleźć sprawcy. Teraz w ustaleniu podejrzanego pomogły badania genetyczne.
Mimo że pierwsze postępowanie zostało umorzone, sprawę jeszcze raz pod lupę wzięli policjanci z lubelskiego Archiwum X. Przeanalizowano po raz kolejny zabezpieczone ślady i zlecono szczegółowe badania genetyczne. Dzięki temu udało się zatrzymać 33-letniego Lubomira L.
Janusz Wójtowicz, rzecznik prasowy lubelskiego komendanta wojewódzkiego policji: Do badań genetycznych przekazano materiały, z których wcześniej nie udało się wyizolować komórek DNA. Ponowna taka analiza przyniosła pozytywny efekt. Okazało się, że mężczyzna, który wcześniej zaprzeczał, że był na miejscu zbrodni, tam jednak przebywał. Świadczą o tym zabezpieczone ślady i ponownie wykonane badanie genetyczne. Wtedy 32-letni Lubomir L. był poszukiwany listem gończym i trafił do zakładu karnego, gdzie odbywał wyrok za pobicie i rozbój. Na wolność mógł wyjść we wrześniu 2013 roku. Wszystko jednak wskazuje, że do tego nie dojdzie.
Mężczyzna wczoraj został doprowadzony do kraśnickiej Prokuratury Rejonowej. Tam usłyszał zarzuty zabójstwa kobiety i znęcania się nad krową (w czasie prowadzonych przez policję czynności na miejscu zdarzenia w oborze odnaleziono także martwą krową z ranami ciętymi szyi) . Sąd podjął natomiast decyzję o nałożeniu na niego tymczasowego aresztu na okres 3 miesięcy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze