Stal Kraśnik rozegrała dzisiaj swój ostatni ligowy mecz rundy jesiennej III ligi grupy lubelsko ? podkarpackiej. Kraśniczanie, zamykający ligową tabelę, na zakończenie pierwszej części rozgrywek zmierzyli się z przedostatnią drużyną Orlętami Łuków. Wygrana oznaczałaby wyrwanie się z ostatniego miejsca w tabeli, bo łukowianie wyprzedzali kraśniczan jedynie o 2 punkty.
Obu zespołom w obecnych rozgrywkach nie wiodło się najlepiej, czego najlepszym dowodem są przede wszystkim zajmowane przez nie miejsca. Stal tylko raz zdołała zejść z boiska ze zdobyczą punktową po wygrywanym meczu z Orlętami Radzyń Podlaski. Pozostałe pojedynki przegrała, dużą ich część bardzo wysoko. Ekipa z Łukowa przed ostatnią jesienną kolejką uzbierała 5 punktów. Złożyły się na nie wygrana z Chełmianką Chełm i remisy z Karpatami Krosno oraz Polonią Przemyśl.
Kraśniczanie przystąpili dzisiaj do meczu w osłabionym i mocno odmłodzonym składzie. W drużynie zabrakło przede wszystkim Damiana Rusieckiego, który pauzował za kartki, oraz Wasyla Hirki i Łukasza Paczkowskiego. Z konieczności trener Dariusz Matysiak obowiązki napastnika powierzył dotychczasowemu obrońcy Arkadiuszowi Staszczakowi. Od pierwszego gwizdka na murawie w zespole miejscowych zameldowało się też kilku juniorów, wśród których znalazł się między innymi obrońca Patryk Nowicki, który w III lidze zadebiutował w ubiegłotygodniowym meczu z Lublinianka, Marcin Wojtaszek (od początku tego sezonu w pierwszej drużynie) i Marcin Drąg. W drugiej połowie na zmianę wszedł też Patryk Skrajnowski.
Pierwsze minuty meczu to przede wszystkim wzajemne badanie się przeciwników. Gra toczyła się głównie w środku boiska, ale żadna z drużyn nie potrafiła stworzyć zagrożenia, które mogłoby przynieść bramki. Kibice mogli
w końcu zobaczyć w wykonaniu Stali uważniejszą grę w obronie i więcej dokładnych podań. Niestety gorzej było z konstruowaniem akcji ofensywnych.
Kraśniczanie poważniejsze zagrożenie pod bramka Orląt stworzyli dopiero w 35. minucie, kiedy z indywidualną akcją w pole karne przeciwnika przedarł się Tomasz Tchórz. Piłkę która posłał wzdłuż bramki zdołał jednak przeciąć bramkarz gości. Trzy minuty później Łukasz Mietlicki podał piłkę w pole karne za kołnierz obrońców Orląt, dopadł do niej Arkadiusz Staszczak, ale posłał ją minimalnie niecelnie po długi słupku. Trzeciej dogodnej okazji, w 45. minucie, tuż przed gwizdkiem na przerwę, nie wykorzystał Grzegorz Leziak. Uderzył piłkę z ostrego konta, ale ta minęła dalszy słupek bramki.
Na początku drugiej połowy obraz gry wyglądał podobnie. Po 10 minutach od wznowienia ponownie niewiele brakowało, by na listę strzelców wpisał się Leziak, ale tak jak poprzednio zabrakło dokładności. Kilka minut później po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Jarosława Shpikuli niewiele z piłką minął się Vitalij Horodetskyi. Najlepszą okazję zmarnował Mietlicki, który w 75. minucie z 3 metrów trafił w słupek, a później minimalnie z piłka minął się Leziak. W wielu sytuacja kraśniczanie niestety na siłę chcieli ?wjechać? w pole bramkowe zamiast uderzać z kilkunastu metrów, co mogło przynieść lepszy efekt.
Niestety w drugiej połowie szyki obronne Stali nie stanowiły już takiej zwartej formacji i z biegiem czasu coraz częściej do głosu zaczęli też dochodzić łukowienia. W 73 minucie piłkę zmierzającą do bramki strzeżonej przez Karola Kurzepę nasi obrońcy, a konkretnie Horodetskyi, zdołali jeszcze wybić, ale 5 minut później popełnili już bardzo kosztowny błąd. Horodetskyi nie zdążył wrócić za akcją, a Patryk Nowicki źle obliczył lot piłki i ta przyszła nad jego głową. Błędu tego naprawić nie zdołał już Kurzępa, a gola dla przyjezdnych, który jak się później okazało zadecydował o wyniku meczu, strzelił Artur Gaj.
Momentami gra kraśniczan nie wyglądała źle, a kilka akcji kibice nagrodzili nawet brawami. Gdyby nie kiepska skuteczność byłaby szansa na punkty. Trzeba oczywiście wziąć jednak pod uwagę, że graliśmy z jednym z najsłabszych zespołów na III-ligowym froncie.
Stal Kraśnik ? Orlęta Łuków 0:1
Wyjściowy skład Stali: Karol Kurzępa ? Piotr Goździuk, Vitalij Horodetskyi, Tomasz Tchórz, Patryk Nowicki, Łukasz Mietlicki, Jaroslav Shpikula, Grzegorz Leziak, Marcin Wojtaszek, Marcin Drąg, Arkadiusz Staszczak
Zdjęcia z meczu można obejrzeć klikając tutaj.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze