W poniedziałek, 28 lipca, około trzeciej nad ranem w Rzeczycy Ziemiańskiej w firmie zajmującej się recyklingiem odpadów pojawiło się zarzewie ognia w składowisku plastikowych butelek. Ugaszanie pożaru trwało ponad sześć godzin. Około godziny 9.00 sytuacja została opanowana i nie ma zagrożenia dla zdrowia mieszkańców.
Na miejscu zdarzenia pracowało 31 zastępów państwowej i ochotniczej straży pożarnej, a także zespoły ratownictwa medycznego i policja. Obecna była specjalistyczna grupa ratownictwa chemicznego KW PSP Lublin, która monitorowała zanieczyszczenie powietrza w promieniu 20 kilometrów od miejsca pożaru.
- Sytuacja jest już całkowicie opanowana – tłumaczy nam starszy brygadier Piotr Wojtan Komendant Powiatowy PSP w Kraśniku – chociaż w momencie przybycia oddziałów straży pożarnej pożar był już bardzo rozwinięty. Płonęła hałda plastiku o powierzchni około tysiąca metrów kwadratowych. Broniliśmy przed ogniem zakładu oraz znacznie większego składowiska plastiku o powierzchni około dwóch-trzech tysięcy metrów kwadratowych. Ta jedna hałda spłonęła, ale udało nam się zapobiec dalszemu rozprzestrzenieniu ognia i po kilku godzinach intensywnej akcji ugasiliśmy pożar.
Jak informują nas czytelnicy sam pożar był widoczny ze znacznej odległości słup ognia momentami sięgał kilkunastu metrów, a okolice zakładu spowił gęsty, czarny dym, który zaniepokoił mieszkańców gminy Trzydnik Duży, a przemieszczał się w kierunku Owczarni, Trzydnika Małego i Mikulina
- Na bieżąco grupa ratownictwa chemicznego z Lublina monitorowała stan zanieczyszczenia powietrza – mówi komendant Wojtan – Na szczęście żadne normy nie zostały przekroczone.
Jednak członkowie Powiatowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, którzy zebrali się rano na specjalnym posiedzeniu apelują: " Zalecamy mieszkańcom okolicznych miejscowości pozostanie w domach i zamknięcie okien. Dym unoszący się z płonących tworzyw sztucznych jest szkodliwy dla zdrowia."
foto starszy brygadier Piotr Wojtan i KP PSP Kraśnik
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze