To miał być wymagający rywal i ciężki mecz i taki właśnie był. MKS sellBest Kraśnik przegrał dzisiaj 0:3 z KSS Karpatami Krosno i pożegnał się z rozgrywkami Pucharu Polski PZPS.
Karpaty to bardzo doświadczony, dobrze radzący sobie na II-ligowych boiskach zespół i to dzisiaj pokazał. Podopieczni trenera Michała Wojcieszkiewicza próbowali nawiązać walkę z rywalem, ale ci kontrolowali mecz od początku do końca, a najbardziej wyraźną przewagę wypracowali sobie w 2. secie, który wygrali do 14.
W ekipie MKS-u zabrakło między innymi skuteczności w grze blokiem, co było jej mocną strona w poprzednim sezonie, ale i w innych elementach gry jest jeszcze trochę do poprawy.
MKS sellBest Kraśnik – KSS Karpaty Krosno 0:3 (19:25, 14:25, 20:25)
MVP spotkania został wybrany zawodnik Karpat Krosno atakujący Gracjan Machnica.
Wyróżniającym się zawodnikiem w drużynie MKS wskazany został natomiast libero Karol Gałkowski.
***
Michał Wojcieszkiewicz, trener MKS sellBest Kraśnik: Karpaty to na pewno mocny zespół. Są już po dwóch spotkaniach ligowych. Oba wygrali. Są więc na etapie startowym, a my jesteśmy jeszcze na etapie przygotowań. Tak naprawdę ten Puchar Polski to jest dla nas nagroda za poprzedni sezon, że chłopcy pograli fajnie, wygrali etap wojewódzki. Spodziewaliśmy się tego, że będzie ciężko grać z takim przeciwnikiem. Momentami umieliśmy się postawić, natomiast przeciwnik nie pozwolił nam myśleć o wygraniu w którymkolwiek secie.
ReklamaDo rozpoczęcia sezonu mamy jeszcze 2 tygodnie. Na pewno musi zacząć funkcjonować nasz blok. W tamtym sezonie robiliśmy dużo punktów na relacji blok – obrona. Mamy dosyć wysokich środkowych, również skocznych skrzydłowych i to musimy wykorzystywać. Niezwykle ważne jest też oczywiście przyjęcie i zagrywka. Tym się wygrywa mecze. Jeżeli mamy przyjęcie, to uruchamiamy naszych środkowych i rozciągamy blok. Jeśli mamy zagrywkę punktujemy.
Najgroźniejszymi rywalami w lidze będą na pewno te same zespoły co w minionym sezonie, czyli Freeball i KUL, ale mamy informacje, że i pozostałe drużyny się wzmocniły. Nikogo nie będziemy lekceważyć. W sobotę 18 października gramy jeszcze turniej w Dęblinie, a już później walka o ligowe punkty.
Reklama
Zapraszamy do obejrzenia fotogalerii z meczu autorstwa Paweł Bielenia
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze