{datsopic:23645 left}Czerwony kubrak i spodnie, czerwona czapka i długa siwa broda. Po tym można go poznać. To, że się zbliża zwiastują odgłosy dzwonków. Na jego widok na twarzach dzieci pojawia się uśmiech, a w oczach widać iskierki radości. Tak było dzisiaj w kraśnickim Przedszkolu Miejskim nr 7 (ZPO nr 1), gdzie przedszkolaków odwiedził Święty Mikołaj. Nie przyszedł oczywiście z pustymi rekami.
Tym razem, jak sam powiedział, sanie i renifery zostały w Laponii, bo u nas nie ma jeszcze śniegu. Do Warszawy przyleciał samolotem, a do Kraśnika dotarł samochodem. Przedszkolaki przyjęły go śpiewem i wierszykami. Wzorowo wywiązały się też z zadań jakie postawił przed nimi Święty Mikołaj i przedszkolanki. Tak bardzo wyczekiwany przez dzieci gość nie miał więc wątpliwości, że przedszkolakom należą się prezenty.{datsopic:23668 right}
O słodki upominek zadbał też goszczący na uroczystości wiceburmistrz Jarosław Stawiarski, który wraz z wicedyrektor placówki Teresą Skorupą, poczęstował przedszkolaków, a także rodziców i dziadków oglądających występy swoich pociech, cukierkami.
Zdjęcia z uroczystego przywitania Świętego Mikołaja w Przedszkolu Miejskim nr 7 oraz spotkania przedszkolaków z grupy IV z gościem z Laponii można obejrzeć klikając tutaj lub na jedno ze zdjęć dołączonych do tekstu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze