Wczoraj pisaliśmy o nagłej konferencji marszałka, władz powiatu i szpitala w sprawie oddziału ginekologiczno-położniczego. Dziś, w sobotę 6.06, niejako w odpowiedzi władze powiatowe PSL zwołały konferencję prasową odnosząc się do zarzutów Jarosława Stawiarskiego informując też o swoich krokach w sprawie uchwały, której elementem jest program naprawczy szpitala, zakładający likwidację porodówki. Towarzyszyły im położne z kraśnickiego oddziału.
O deklaracji marszałka i władz powiatu pisaliśmy wczoraj.
- Dla nas ta deklaracja marszałka jest niewystarczająca - mówił z kolei w sobotę Andrzej Maj - Dziś mamy taką sytuację prawną że ta uchwała podjęta w związku z naprawą szpitala funkcjonuje - mówił były starosta kraśnicki.
By ją unieważnić PSL składa skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, wskazując na błędy proceduralne związane z jej podjęciem. Wskazuje też na inną możliwość jej wycofania, na radzie powiatu głosami większości rządzącej w powiecie. Poniżej wypowiedź Andrzeja Maja i Marka Kosa w tej sprawie.
- Zastanawiamy się, czy ta sytuacja nie ma jakiegoś drugiego dna, czy nie idzie to w kierunku jakieś prywatyzacji - mówił podczas konferencji Maj.
Przy szpitalu gdzie odbywała się konferencja, pojawili się też przedstawiciele władz powiatu oraz dyrekcji szpitala. Na gorąco starosta odniósł się do wątku "prywatyzacji".

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze