W meczu II ligi wojewódzkiej trampkarzy starszych (grupa I), rozegranym 1 kwietnia 2026 roku na stadionie przy ul. Żwirki i Wigury 2 w Kraśniku, drużyna MUKS Kraśnik 2012 zremisowała z Niedźwiadkiem Chełm 3:3. Spotkanie obfitowało w zwroty akcji, a gospodarze pokazali charakter, doprowadzając do wyrównania w doliczonym czasie gry.
Początek rywalizacji był wyjątkowo niefortunny dla miejscowych. Już w pierwszej minucie, po błędzie i braku koncentracji w defensywie, goście objęli prowadzenie. Sztab szkoleniowy szybko zareagował korektą ustawienia – jeden z napastników został cofnięty do drugiej linii, co ustabilizowało grę zespołu.
W kolejnych minutach inicjatywę przejęli zawodnicy z Kraśnika, którzy częściej utrzymywali się przy piłce i próbowali doprowadzić do wyrównania. Drużyna z Chełma nastawiła się na kontrataki, jednak większość z nich była skutecznie neutralizowana jeszcze przed polem karnym. W 22. minucie dopięli swego gospodarze – po indywidualnej akcji i precyzyjnym strzale do siatki trafił Oliwier Wronka.
Po zdobyciu gola MUKS grał odważniej, stosując wysoki pressing. Taka postawa przyniosła jednak również negatywne konsekwencje. W 32. minucie goście wykorzystali kontratak i ponownie objęli prowadzenie, a sześć minut później podwyższyli wynik na 3:1. Mimo przewagi w posiadaniu piłki, gospodarze schodzili na przerwę z dwubramkową stratą.
Po zmianie stron podopieczni trenera Rafała Tomiły wyszli na boisko z bardziej ofensywnym nastawieniem. Zawodnicy grali wysoko w defensywie, skutecznie łapiąc rywali na spalonym, oraz zagęścili środek pola, co przełożyło się na większą kontrolę nad przebiegiem gry. Kluczową rolę zaczęły odgrywać akcje skrzydłami, po których piłka była dogrywana w pole karne.
Jedna z takich sytuacji przyniosła efekt w 64. minucie, gdy po raz drugi na listę strzelców wpisał się Oliwier Wronka, zdobywając bramkę kontaktową. W drugiej połowie gospodarze wyraźnie dominowali, stwarzając kolejne okazje. Piłka dwukrotnie trafiała w słupek, raz w poprzeczkę, a w jednej sytuacji została wybita z linii bramkowej przez obrońcę.
W końcówce meczu MUKS całkowicie zepchnął rywali do defensywy. Mimo licznych prób, długo brakowało skuteczności. Przełamanie nastąpiło dopiero w doliczonym czasie gry – Mikołaj Pasternak popisał się efektownym strzałem z rzutu wolnego z około 35 metrów, doprowadzając do remisu. Chwilę później gospodarze mieli jeszcze okazję na zdobycie zwycięskiej bramki, jednak zabrakło precyzji.
Ostatecznie spotkanie zakończyło się podziałem punktów. Mimo strat poniesionych w pierwszej połowie, drużyna MUKS Kraśnik może być zadowolona ze swojej postawy po przerwie, kiedy to zdominowała przeciwnika i pokazała duży potencjał w grze ofensywnej. Choć mały niedosyt pozostaje, bo szansa na 3 punkty była.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze