W pierwszym meczu rundy rewanżowej lubelskiej III ligi siatkarskiej MKS sellBest Kraśnik, zajmujący 3. miejsce w ligowej tabeli, podejmował wicelidera KS Freeball Wólka. Kraśniczanom, mimo że w drugim secie dali kibicom trochę nadziei, niestety nie udało się zrewanżować doświadczonemu rywalowi za jesienną przegraną.
Pierwszy set pojedynku był bardzo zacięty. Nieznacznie przeważali goście, ale MKS mógł się pokusić o zwycięstwo. Niestety w jego końcówce przydarzyły się błędy w rozegraniu, a dwa razy kontrowersyjne decyzje na korzyść Freebal podjęli sędziowie. Skończyło się 22:25.
Drugi set to prawdziwy rollercoaster. W pewnym momencie zespół z podlubelskiej Wólki prowadził już 18:12, ale zespół Michała Bednarczyka zdołał odwrócić losy tego starcia i wygrać 25:23.
Kolejne dwa sety to już niestety więcej błędów i złych decyzji oraz nerwowość kraśnickich siatkarzy. Goście wygrali je do 19 i do 16, a całe spotkanie 1:3.
MKS sellBest Kraśnik – KS Freeball Wólka 1:3 (22:25, 25:23. 19:25, 16:25)
***
Michał Wojcieszkiewicz, trener MKS sellBest Kraśnik: Tak jak można było się spodziewać to był trudny mecz, niestety przegrany przez nas. Gdzieś w pewnym momencie u kilku zawodników włączyły się negatywne emocje, pojawiła się nerwowość na boisku. Po drugim secie, gdzie odrobiliśmy dużą stratę punktową i gra zaczęła wyglądała nieźle, wydawało się że możemy wejść na dobry rytm, ale to się nie udało. Słabiej tym razem zagraliśmy w przyjęciu, a goście pokazali swoje duże umiejętności i zasłużenie wygrali. Byli od nas dwa razy lepsi w tym sezonie, spróbujemy z nimi wygrać w kolejnym.
Reklama
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze