Nie łączą ich więzy rodzinne, choć mają to samo pierwsze imię i nazwisko oraz mieszkają w tej samej miejscowości. Obaj są radnymi Rady Gminy Urzędów i obaj kandydują w wyborach samorządowych. Z tym że pierwszy tylko na radnego, a drugi na radnego i wójta. 4 listopada Andrzej Marcin Rolla, dyrektor Zespołu Szkół w Urzędowie, złożył pozew w trybie wyborczym przeciw Andrzejowi Tadeuszowi Rolli. Uznał, że Andrzej Tadeusz wykorzystuje jego osobę do celów wyborczych podpisując się na materiałach wykorzystywanych w kampanii tylko pierwszym imieniem i nazwiskiem, a przez to świadomie wprowadza w błąd wyborców licząc na osiągnięcie lepszego wyniku w wyborach.
Andrzej Marcin Rolla jest dyrektorem szkoły ponadgimnazjalnej. W samorządzie gminnym działa od 8 lat. Obecnie jest wiceprzewodniczącym Rady Gminy. Teraz też kandyduje na radnego. Chciał kandydować również na wójta gminy Urzędów, ale ostatecznie swojej kandydatury nie zgłosił.
Andrzej Tadeusz Rolla pracę w samorządzie rozpoczął dopiero 2,5 roku temu. Teraz kandyduje na radnego i na wójta.
Do tej pory by ich nie mylono, na przykład podczas pracy w Radzie Gminy Urzędów, Andrzej Tadeusz przeważnie dodatkowo posługiwał się pseudonimem "Miodek" (nazywany jest tak z racji tego, że zajmuje się pszczelarstwem). W obecnej kampanii wyborczej na banerach i ulotkach podpisał się tylko z pierwszego imienia i nazwiska. Nie ma na nich drugiego imienia, pseudonimu i zdjęcia. Uznał, że pseudonim jest żartobliwy, a wybory to poważna sprawa. Zdjęcie nie jest natomiast obowiazkowe.
Andrzej Marcin uznał, że w ten sposób Andrzej Tadeusz wykorzystuje jego osobę do celów wyborczych i wprowadza w błąd wyborców chcąc osiągnąć lepszy wynik. Mieszkańcy są bowiem zdezorientowani, który z Andrzejów Rolla kandyduje na wójta. Dodatkowo świadczyć miał o tym fakt, że na ulotkach w swoim programie wyborczym Andrzej Tadeusz kładzie nacisk na oświatę i młodzież, a te tematy podczas samorządowej pracy często poruszał Andrzej Marcin Rolla.
Początkowo wiceprzewodniczący Rady Gminy Urzędów poprosił kolege radnego, aby ten zmienił swoje materiały wyborcze uzupełniając je o zdjęcie, drugie imię i pseudonim. Ten jednak odmówił. Ultimatum minęło 31 października, dlatego Andrzej Marcin poszedł do sądu. Domagał się zakazania Andrzejowi Tadeuszowi Rolli rozpowszechniania materiałów wyborczych w obecnej postaci, ich przepadku, nakazanie sprostowania informacji o kandydacie na wójta poprzez uzupełnienie materiałów wyborczych o drugie imię, pseudonim i zdjęcie, przeprosin dla wnioskodawcy oraz wpłacenia 1 000 zł na rzecz Towarzystwa Ziemi Urzędowskiej.
Sąd Okręgowy po rozpoznaniu sprawy pozew odrzucił. Przyznałm, że to iż obaj panowie mają takie samo pierwsze imię i nazwisko może utrudniać identyfikację i rodzić pewne nieporozumienia, ale pozwanemu nie można zarzucić, że w materiałach wyborczych podał nieprawdziwe informacje.
"W Polsce zwyczajowo osoby fizyczne posługują się tylko jednym imieniem, nawet jeżeli posiadają dwa. Nie można zatem uznać, że informacje zamieszczone na przedstawionych materiałach wyborczych są niezgodne z zarejestrowanymi (w PKW dod. red.). Imię i nazwisko uczestnika są zgodne z tymi, które zostały zarejestrowane. Podanie pozostałych danych zależało wyłącznie od dobrej woli, zaś ich brak nie może być uznany za podanie nieprawdziwych informacji, bądź też danych niezgodnych z zarejestrowanymi . Zauważyć należy, iż od kandydata na wójta nie wymaga się w ogóle, aby do zgłoszenia dołączał swoje zdjęcie lub informował o pseudonimie. Tym bardziej więc zgłoszone w przedmiotowym wniosku żądanie umieszczenia takich danych uczestnika na materiałach wyborczych należy uznać za bezzasadne - jako pozbawione podstawy prawnej" - czytamy w orzeczeniu Sądu Okręgowego w Lublinie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze