Kraśnickim siatkarzom nie udało się dzisiaj podtrzymać passy zwycięstw, ale punktów nie oddali bez walki. Do rozstrzygnięcia pojedynku potrzebne było 5 setów. W tie breaku szalę zwycięstwa na swoją stronę przychylił AKS Karol KUL Lublin.
Początek spotkania to dwa wygrane sety zespołu gości, do 20 i do 21, choć to MKS rozpoczynał je od kilkupunktowego prowadzenia. W trzeciej odsłonie gospodarze się odrodzili i wygrali dość wysoko, bo do 16. Największe emocje kibice licznie zgromadzeni w hali sportowej SP 5 przeżywali w 3. secie. Bój był bardzo zacięty, w drugiej części rozgrywki punkt za punkt, ale końcówka należała do ekipy Michała Bednarczyka, która wygrała 28:26.
Wydawało się, że MKS pójdzie za ciosem i wygra tie breaka, tym bardziej że kontuzji wykluczającej go z gry odniósł jeden z podstawowych zawodnik AKS Karol KUL. Ostatnie starcie należało jednak do gości. Szybko wyszli na kilkupunktowe prowadzenie i nie oddali go już do końca wygrywając całe spotkanie.
MKS sellBest Kraśnik – AKS Karol KUL Lublin 2:3
(20:25, 21:25, 25:16, 28:26, 8:15)
***
Michał Wojcieszkiewicz, trener MKS sellBest: Byłe emocje, była walka, ale zabrakło trochę wyrachowania i chłodnej głowy. Na początku ustaliliśmy, ze bardzo mocno będziemy ryzykować zagrywką, pod warunkiem jednak, że będzie ona wchodziła. Przez pierwsze dwa sety prawie w ogóle nie punktowaliśmy w tym elemencie, więc później ustaliliśmy, że zwalniamy rękę i dajemy grać naszemu blokowi. To się opłaciło. Doprowadziliśmy do tie breaka, cieszymy się z jednego punktu, choć jest niedosyt, bo mieliśmy chrapkę na troszkę więcej.
Reklama
Michał Bednarczyk, kapitan MKS sellBest: Było dużo emocji, na początku dużo średniej gry, później dużo dobrej gry, ale skończyło się tak jak skończyło. Aczkolwiek graliśmy z liderem tabeli i zrobiliśmy to co mogliśmy. Uważam że w ostatecznym rozrachunku zagraliśmy nieźle. Najbardziej szkoda tych pierwszych dwóch setów, bo je przespaliśmy. Jest jeszcze rewanż. Cieszymy się że kibice wspierają nas z trybun, czujemy ten doping i to nam naprawdę dużo daje. Szkoda przegranej, ale następnym razem będzie lepiej.
Reklama
***
A w następnym spotkaniu, 21 grudnia, MKS sellBest Kraśnik na wyjeździe zmierzy się z Nałęczowianka Volley Team.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze